Niemieckie centrum usług opóźnia plany wzrostu zatrudnienia i narzeka na władze miasta. Ale na szczęście idzie ku lepszemu.
Stream International, amerykańskie call center obsługujące klientów z branży IT, chciałoby rozwijać dział w Szczecinie, ale ma z tym kłopoty.
— Obecnie w firmie pracuje 120 osób. Chcemy zwiększyć tę liczbę do 200-220 osób. Przewidujemy, że uda się to do końca roku, chociaż początkowo planowaliśmy osiągnąć ten poziom zatrudnienia do kwietnia — mówi Fabian Leers ze Stream International.
Firma rozpoczęła działalność w ubiegłym roku. Decyzję o inwestycji podjęła w 2003 r. Amerykanie nie przewidzieli, że po przystąpieniu Polski do UE tak wielu młodych ludzi znających języki wyjedzie z kraju. Firma zainwestowała w Szczecinie 10 mln EUR i nie uśmiechają jej się przenosiny z tego miasta.
— To wciąż jeszcze dużo tańsza lokalizacja niż Wrocław czy Kraków. Poza tym jest na tyle blisko Niemiec, że można tu znaleźć wiele osób, które biegle mówią po niemiecku — tłumaczy Fabian Leers.
To ważne, bo centrum świadczy usługi właśnie w tym języku.
— Firma obsługuje Hewlett-Packard — mówi Janusz Gawroński z zachodniopomorskiego centrum obsługi inwestora.
Przedstawiciel Stream International skarży się na lokalne władze.
— Nie otrzymaliśmy ani grosza wsparcia na tę inwestycję. Co gorsza, urząd miasta nie wywiązał się z obietnic udzielenia pomocy w znalezieniu budynku, szkoleń czy rekrutacji pracowników — wymienia Fabian Leers.
Ale zanosi się na poprawę współpracy.
— Wraz z zachodniopomorskim centrum obsługi inwestora w Szczecinie w najbliższym czasie rozpoczniemy czteromiesięczne szkolenia dla przyszłych pracowników. Na ten program otrzymaliśmy dofinansowanie z UE — wyjaśnia Fabian Leers.