Z pięciu miejsc pod centrum usług na 500 osób bank najbardziej ceni Szczecin. Ale czeka na grant. W odwodzie ma Czechy i Rumunię.
W czerwcu wydawało się, że Unicredit wybrał Poznań na centrum obsługujące kraje niemieckojęzyczne. Nic z tego.
— Na krótkiej liście mamy pięć lokalizacji: Poznań, Katowice, Wrocław, Szczecin i Trójmiasto. Spośród nich najbardziej obiecująca wydaje się inwestycja w Szczecinie ze względu na bliskość niemieckiej granicy i dostępność niemieckojęzycznych pracowników — mówi Christian Bruckner, szef projektów związanych z centrami usług i prezes takiego centrum w Pradze.
Decyzja czeka
Decyzji, że inwestycja tra- fi do Polski, która jest pre-ferowanym krajem, jeszcze nie ma.
— Prowadzimy rozmowy dotyczące grantu na inwestycję. Jesteśmy w kontakcie z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych i Ministerstwem Gospodarki. Decyzję podejmiemy w najbliższych tygodniach — mówi Christian Bruckner.
W Czechach, gdzie Unicredit otworzył podobne centrum obsługujące Europę Wschodnią i Austrię, firma dostaje granty. Włosi mają jeszcze centrum na Włochy zlokalizowane w Rumunii.
— Jeśli inwestycja w Polsce okaże się nieopłacalna, będziemy rozwijać działalność w dwóch istniejących już centrach — zapowiada przedstawiciel Unicredit.
A jest o co walczyć. W pierwszej fazie, która zakończy się w ciągu trzech lat, w centrum ma pracować 500 osób.
— Potem zakończy się proces integracji platformy IT w grupie. Gdy będziemy mieć jeden system, pojawi się więcej opcji wykorzystania istniejących centrów — dodaje Christian Bruckner.
Na razie Unicredit usłyszał od rządu, że trwają zmiany w systemie wsparcia inwestycji („PB” pisał o tym w ubiegłym tygodniu). Dopóki nie zatwierdzi ich rząd, inwestorzy muszą czekać. Jest szansa, że system zostanie przyjęty przez Radę Ministrów w przyszłym tygodniu.
Konkurencja patrzy
Włoski bank, właściciel niemieckiego HypoVereinsbanku, zapowiedział na początku maja, że przeniesie część swej działalności do Polski, likwidując 250 etatów w Niemczech.
— Znalezienie 500 osób może być sporym wyzwaniem dla nowego inwestora w regionie — komentuje Janusz Jankowiak, dyrektor generalny arvato services Polska, które w szczecińskim call center zatrudnia 350 osób władających 13 językami.
Krzysztof Nowak, wiceprezydent Szczecina, nie chce komentować planów Unicredit.
— Jednym z głównych filarów rozwoju gospodarczego Szczecina mają być właśnie firmy typu BPO — mówi jedynie Krzysztof Nowak.
Jak widać, miastu dobrze idzie wdrażanie strategii.