1 maja nie będzie oficjalnej polskiej wersji językowej przepisów — bo to... 1 maja. Czyli święto.
Akcesja oznacza prawdziwą rewolucję w obrocie celnym. Przedsiębiorcy muszą zacząć stosować wiele nowych aktów prawnych.
— Z dniem akcesji firmy będą zobligowane do stosowania wspólnotowego kodeksu celnego i przepisów krajowych — wskazuje Jan Brodziński, prezes Polskiej Izby Cła, Logistyki i Spedycji.
Kup pan kodeks
O ile m.in. nowe prawo celne zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw, to polska, oficjalna wersja językowa wspólnotowego kodeksu celnego nie jest dostępna dla przedsiębiorców.
— Nie opublikowano jej jeszcze w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich. Jest dostępna tylko w roboczej wersji. Co ciekawe, są firmy, które rozpoczęły sprzedaż kodeksu w takiej formie — mówi Radosław Ropiński, pełnomocnik zarządu ds. agencji celnych z Cargosped.
Polskojęzyczny wspólnotowy kodeks celny w wersji roboczej najpewniej nie będzie się niczym różnił od oficjalnego, ale nikt nie może tego zagwarantować.
— Robocza wersja jest na stronach m.in. Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, ale w przypadku ewentualnych błędów, które przyniosłyby szkodę firmie z niej korzystającej, szanse na odszkodowanie w sądzie będą niewielkie — mówi Roman Rosiak, menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.
Winny kalendarz?
Zdaniem Mieczysława Nogaja, dyrektora departamentu Instrumentów Polityki Handlowej Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, opublikowanie oficjalnej polskiej wersji wspólnotowego kodeksu jest możliwe po 1 maja.
— W Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich publikowane są bowiem akty prawne obowiązujące w krajach członkowskich. Oficjalna wersja będzie dostępna dopiero 3 maja na stronach www.europa.eu.int — tłumaczy Mieczysław Nogaj.
— Polska wersja wspólnotowego kodeksu celnego powinna być dostępna przed 1 maja w oficjalnej wersji — uważa Roman Rosiak.
Trudno o rady dla firm — najlepiej przeczekać do 3 maja.
— Moim zdaniem oficjalne opublikowanie kodeksu 3 maja nie spowoduje większych komplikacji, przede wszystkim dlatego, że większość firm nie będzie pracować między 1 a 3 maja, a dodatkowo niektóre dokonują przewozu towarów przez granicę w oparciu o międzynarodowe konwencje — mówi Tomasz Cecelski, dyrektor zespołu ceł w Deloitte.
Problemy z tłumaczeniami dotyczą nie tylko regulacji celnych.