Ansell, który przejął Unimil i wycofał go z giełdy, jest zdeterminowany, by utrzymać pozycję lidera w Polsce.
Ponad rok temu, po dwóch wezwaniach i przymusowym wykupie akcji, australijski Ansell przejął w całości Unimil i wycofał go z giełdy. Polski producent prezerwatyw borykał się wówczas ze spadkiem rentowności. Jak sytuacja wygląda teraz?
— Trudno, żeby w rok po przejęciu spółka notowała nadzwyczajnie dobre wyniki. Musieliśmy się jej najpierw "nauczyć", a potem wykonać sporo pracy o charakterze organicznym — mówi Patrick Falgas, dyrektor ds. sprzedaży Ansell Condoms w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka).
Nie ujawnia, ile zainwestowano w "porządkowanie" Unimilu, zasłaniając się zmianami zasad rachunkowości i finansowaniem wpisywanym w bieżące koszty działalności. Nie chce też mówić o wynikach spółki. Przyznaje jedynie, że są zgodne z oczekiwaniami — zwłaszcza przy obserwowanym wzroście cen surowców i energii.
Patrick Falgas otwarcie mówi natomiast o tym, że już przed przejęciem udział Unimilu w polskim rynku prezerwatyw (wartego około 160 mln zł) spadał.
— Jesteśmy zadowoleni, bo ten spadek udało się zahamować i obecnie nasz udział w rynku jest stabilny. Od wprowadzenia na rynek wiosną tego roku odświeżonego portofolio marki Unimil obserwujemy tendencję wzrostową naszych udziałów rynkowych — podkreśla Patrick Falgas.
Szacuje, że obecnie udział Unimilu w polskim rynku prezerwatyw w ujęciu ilościowym to blisko 52 proc. (dwa lata temu było to około 60 proc.).
— Zainwestowaliśmy w lidera i chcemy pozostać liderem — mówi Patrick Falgas.
Dotychczas Unimil miał szczególnie silną pozycję w niższym i średnim segmencie rynku. Ansell chce ją utrzymać, a możliwości rozwoju upatruje w segmencie premium.
— W tym celu gruntownie odświeżyliśmy markę, postawiliśmy na jakość i nowe produkty — tłumaczy Patrick Falgas.
Przedstawiciele Ansella niechętnie mówią o tym, jakich wyników polskiej spółki się spodziewają i jaki ma być jej docelowy udział w rynku. Nie wykluczają kolejnych akwizycji, choć Ansell koncentruje się obecnie na tych, które ostatnio dokona w Polsce, Niemczech, Brazylii i Chinach.