Uniwersytet Harvarda nie traci na renomie

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2016-05-11 22:00

Amerykańskie uczelnie królują w rankingu najbardziej prestiżowych szkół wyższych, kompleksów nie mają już „azjatyckie tygrysy”

Miliony młodych ludzi na całym świecie zastanawia się właśnie nad wyborem uczelni. Do najbardziej renomowanych dostaną się tylko nieliczni. Ambitni Polacy muszą ich szukać za granicą — polskich uniwersytetów próżno szukać w rankingu. Wśród tegorocznych absolwentów szkół średnich będzie Malia Obama, córka urzędującego prezydenta USA. Amerykańska „księżniczka”, której wybór śledził cały kraj, postanowiła zrobić sobie rok przerwy, czyli tzw. gap year, ale jednocześnie powiedziała, że w przyszłym roku postawi stopy na uczelni z najlepszą reputacją — Uniwersytecie Harvarda.

DUMA AMERYKI:
DUMA AMERYKI:
Harvard jest nie tylko najbardziej renomowaną uczelnią na świecie, ale także najbogatszą. Uniwersytet powołał do życia Harvard Management Company, która zarządza funduszem o wartości 37,6 mld USD.
Bloomberg

Renoma harwardzkich korytarzy jest niekwestionowana. Słynny amerykański uniwersytet zwyciężył w tegorocznym rankingu uczelnianej reputacji „Times Higher Education”. Był najlepszy także w pięciu poprzednich edycjach. Z tego faktu cieszą się wykładowcy, studenci i absolwenci, bo prestiż przekłada się na konkretne kwoty na rynku pracy.

Absolwenci takich szkół jak Harvard należą do światowej elity. Autorzy rankingu wyselekcjonowali 100 najbardziej prestiżowych szkół wyższych na świecie, opierając się na 10 tys. ankiet przeprowadzonych wśród topowych naukowców świata. „Times Higher Education” opracował listę we współpracy z jednym z największych wydawnictw naukowych 1. Harvard University 2. Massachusetts Institute of Technology 3. Stanford University 4. University of Cambridge 5. University of Oxford 6. University of California, Berkeley 7. Princeton University 8. Yale University 9. Columbia University 10. California Institute of Technology — Elsevier.

Reputacja i prestiż w środowisku naukowym to jednak nie tylko Harvard. Listę uzupełniają nastawiony na nauki ścisłe Massachusetts Institute of Technology i skąpany w kalifornijskim słońcu Uniwersytet Stanforda. W czołowej 10 znalazło się aż osiem uczelni ze Stanów Zjednoczonych i tylko dwie europejskie: czwarte miejsce zajął Uniwersytet Cambridge, a piąte Uniwersytet Oksford. Wielka Brytania ma wprawdzie w pierwszej setce wyróżnionych szkół aż 10 uczelni, ale zarówno Cambridge, jak i Oksford wypadły w tym roku z podium.

W poprzedniej edycji zajmowały drugą i trzecią pozycję. W klasyfikacji krajowej liczą się jeszcze m.in. Niemcy, które mają na liście sześć uczelni, oraz Holandia — pięć. Większość z nich spadła jednak w porównaniu z poprzednią edycją. Dania i Finlandia, które w zeszłym roku miały swoich reprezentantów, tym razem wypadły z rankingu.

Atakuje natomiast Azja. Autorzy raportu podkreślają systematyczny wzrost znaczenia azjatyckich uczelni — poprzednio było ich 10, teraz — 18. Najwyżej sklasyfikowaną uczelnią z Azji jest Uniwersytet Tokijski sklasyfikowany na 12. pozycji. Wysoko są też uczelnie ze stolicy Chin Pekinu: Uniwersytet Tsinghua zajął 18., a Uniwersytet Pekiński 21. miejsce. Ostatni w rok awansował aż o 11 oczek. Za kilka lat „azjatyckie tygrysy” mają szansę wskoczyć do czołówki. © Ⓟ