UOKiK: nie dla kabli, cukru i PKN Orlen

Paweł Janas, Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-08-07 00:00

UOKiK: nie dla kabli, cukru i PKN Orlen

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał decyzję zakazującą fuzji Elektrimu Kable i KFK. Wszczął postępowanie antymonopolowe w sprawie tzw. zmowy cukrowej i nie zgodził się na przejęcie Naftoportu przez PKN.

Prezes UOKiK odrzucił odwołanie Krakowskiej Fabryki Kabli od decyzji, która uniemożliwiła spółce przejęcie kontroli (ponad 70 proc. głosów na WZA) nad Elektrimem Kable.

— Nie mam żadnych podstaw do zmiany decyzji — powiedział Tadeusz Aziewicz, prezes UOKiK.

Jego zdaniem, nowy podmiot miałby kontrolę nad ponad 90 proc. rynku kabli w Polsce. Dodatkowo szef UOKiK nie dał się przekonać, że fuzja firm ma na celu umocnienie ich pozycji do ekspansji na rynki europejskie.

— Z naszych informacji wynika, że nie ma poważnych planów ekspansji, a obie spółki chciały współdziałać przede wszystkim w Polsce — twierdzi Tadeusz Aziewicz.

Prezes urzędu poinformował także, że wszczął postępowanie antymonopolowe w sprawie tzw. zmowy cukrowej. Oznacza to, że prowadzone wcześniej przez UOKiK postępowanie wyjaśniające dało podstawy do twierdzenia, że cztery cukrownie, kontrolujące około 70 proc. rynku, porozumiały się co do wstrzymania sprzedaży cukru do hurtowni. Zmowę tę ujawniła 22 maja 2001 r. „Gazeta Wyborcza”. Ich celem miało być podbicie ceny cukru do ponad 2,10 zł za kilogram. Gdy zawierano porozumienie, o którym miał wiedzieć Feliks Klimczak, wiceminister rolnictwa, większość firm sprzedawała cukier po mniej więcej 1,92 zł za kilogram. Podbicie ceny było potrzebne do uzasadnienia kontrowersyjnego pomysłu powołania spółki Polski Cukier, która zrzeszyłaby nie sprywatyzowane cukrownie. Według planów grupy posłów oraz przedstawicieli branży, gdyby cukier kosztował ponad 2,40 zł za kilogram, koncern przynosiłby zyski, które byłyby inwestowane w modernizację zakładów.

— Wszystko wskazuje na to, że porozumienie o ograniczeniu sprzedaży cukru hurtownikom, mające na celu wzrost cen, było porozumieniem kartelowym. Jeśli tak rzeczywiście było, będziemy mogli nałożyć karę do 10 proc. wartości obrotu skarżonych firm, nie więcej jednak niż 5 mln EUR (około 20 mln zł)— powiedział Tadeusz Aziewicz.

Szef UOKiK jednocześnie ogłosił, że nie zgadza się na przejęcie przez PKN Orlen kontroli nad spółką Naftoport — operatora jedynego w Polsce terminalu do przeładunku ropy naftowej.

— Taka operacja doprowadziła- by do dominującej pozycji PKN na rynku przeładunku ropy — uzasadnił Tadeusz Aziewicz.