UOKiK ucywilizował kontrole

opublikowano: 23-08-2017, 22:00

Przeszukując firmy, urząd kopiuje jedynie dokumenty i dowody związane ze sprawą. I tylko takie z nich wywozi

7 sierpnia opisaliśmy postanowienie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK), bardzo ważne i korzystne dla wszystkich przedsiębiorców przeszukiwanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W uzasadnieniu orzeczenia sąd zawarł wytyczne istotnie ograniczające dotychczasowe praktyki kontrolne urzędu. Okazuje się, że UOKiK wziął je sobie do serca — poinformował „PB”, że wskazania sądu już stosuje podczas zabezpieczania i kopiowania interesujących go dowodów.

JUŻ
PISALIŚMY: „PB” z 7 sierpnia 2017 r. Taka zasada przeszukań obowiązywała przez
wiele lat. Urzędnicy wpadali do firmy, kopiowali dokumenty, całe twarde dyski
komputerów i taki materiał zabierali do siebie. W uzasadnieniu decyzji o karach
finansowych prezesi UOKiK powoływali się w wielu przypadkach właśnie na
podejrzane mejle pracowników.
Zobacz więcej

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 7 sierpnia 2017 r. Taka zasada przeszukań obowiązywała przez wiele lat. Urzędnicy wpadali do firmy, kopiowali dokumenty, całe twarde dyski komputerów i taki materiał zabierali do siebie. W uzasadnieniu decyzji o karach finansowych prezesi UOKiK powoływali się w wielu przypadkach właśnie na podejrzane mejle pracowników. Fot. Grzegorz Kawecki

Samowoli nie ma

— Nowe procedury, które są konsekwencją orzeczenia, wprowadziliśmy od razu, stosując je do przeszukań. Kopiujemy jedynie informacje mogące stanowić dowód w sprawie, czyli pliki i materiały związane z przedmiotem przeszukania. Przedstawiciele przedsiębiorcy mogą uczestniczyć w czynnościach przeglądania elektronicznych nośników. Do nich należy decyzja, czy z tej możliwości skorzystają. Do urzędu natomiast zabierane są wybrane kopie plików mieszczących się w zakresie przedmiotowym i czasowym przeszukania — informuje Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK, podkreślając, że urząd dokonuje selekcji dowodów i elektronicznych nośników w siedzibie przedsiębiorcy.

Nasza publikacja spotkała się z dużym odzewem firm. Przeważały komentarze, że to przełomowe orzeczenie, które bierze w obronę przedsiębiorców przed nadużywaniem władzy przez kontrolerów UOKiK. Czy podczas swoich akcji jej nadużywali? Takie wnioski płyną z uzasadnienia postanowienia SOKiK. Rozpatrywał on zażalenie pewnej firmy na sposób dokonywania u niej przeszukania przez UOKiK (na podstawie zgody sądu).

Kontrolerzy skopiowali dane z trzech laptopów prezesa oraz dyrektora finansowego i zabezpieczony materiał dowodowy wywieźli do swojego biura. Firma wskazała, że działając w taki sposób, urzędnicy mogą poznać wszelkie tajemnice przedsiębiorstwa, także niezwiązane ze sprawą interesującą UOKiK, w tym porady prawne adwokatów i radców prawnych oraz korespondencję mejlową pracowników (również prywatną). Firma poskarżyła się też, że kontrolerzy nie zapewnili jej przedstawicielowi czynnego udziału w przeszukaniu, a szczególnie przy weryfikacji zawartości kopii zabezpieczonych dowodów. SOKiK zażalenie oddalił, ale tylko dlatego, że urzędnicy nie rozpakowali zaplombowanych kopii i ich nie przejrzeli (postanowili czekać na werdykt sądu). Sąd przyznał rację argumentom firmy.

„Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek nie z powodów, na jakie wskazywał Prezes UOKiK, natomiast gros argumentów powoda co do standardów, jakim powinno odpowiadać przeszukanie, było słusznych” — napisał na początku uzasadnienia postanowienia SOKiK. Jego dalsza część zawiera krytykę dotychczasowych praktyk kontrolnych urzędu oraz wytyczne, jak powinien postępować. Sąd podkreślił, że dokonując przeszukań w firmach, kontrolerzy UOKiK mogą kopiować tylko te dowody, które są związane z przedmiotem sprawy i przeszukania (zakres określa sąd w zgodzie), selekcję badanych dowodów mogą przeprowadzać tylko w siedzibach firm oraz przy udziale ich przedstawicieli. Podkreślił także, że „czynności przeszukania nie mogą być dokonywane w siedzibie organu kontroli”, czyli że urzędnicy nie mogą kopiować, co chcą, i wywozić kopii z firm w celu analizowania w swoim biurze.

Słuszna postawa

— Zmiana praktyki UOKiK w zakresie kopiowania zawartości skrzynek mejlowych czy twardych dysków podczas przeszukania, a następnie ich przeglądania w siedzibie urzędu jest słuszna. Postanowienie SOKiK ma walor uniwersalny i powinno być respektowane. Postępowanie wbrew wytycznym sądu to ryzyko dla urzędników, że zdobytych bezprawnie dowodów nie będą mogli wykorzystać przeciwko firmom. Teraz jest duże prawdopodobieństwo, że w przypadku kontynuowania przez UOKiK praktyki zakwestionowanej przez sąd przedsiębiorcy będą składać zażalenia — mówi Małgorzata Modzelewska de Raad, wspólnik w kancelarii prawnej Modzelewska & Paśnik. Możliwość wnoszenia zażalenia na czynności przeszukania istnieje od początku 2015 r., lecz firmy z niej, nie wiadomo czemu, nie korzystały.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UOKiK ucywilizował kontrole