Upadłe standardy

Janusz Lewandowski
13-07-2009, 00:00

Paweł Olechnowicz w Lotosie przetrwał, ale Jerzy Pruski z PKO BP wyleciał. Polityka remisuje z gospodarką, a z publicznymi mediami jest na minusie. Nie jest to korzystny wynik w czasach, gdy świętym przykazaniem dla rządu powinno być "nie szkodzić"! Po dwudziestu latach przemian jesteśmy od odpolitycznienia gospodarki i mediów równie daleko, jak w rankingach wolności gospodarczej i otoczenia przyjaznego dla biznesu.

Ideał jest znany. To profesjonalny korpus służby cywilnej, stabilizujący administrację i zmniejszający szkodliwość kolonizowania urzędów przez zmieniające się ekipy rządzące. Karuzela na szczytach jest zjawiskiem globalnym, które w 1829 r. opatentował pod nazwą "spoils system" prezydent Andrew Jackson. Gruntownie przewietrzył wówczas Biały Dom, pod pretekstem wyrugowania zasiedziałych notabli. Przyjęło się to w całym świecie i nie ma na to rady.

Służba cywilna z prawdziwego zdarzenia cywilizuje administrację i więcej nie można od niej oczekiwać. Tak samo minimalistyczny jest ideał profesjonalizacji zarządzania w sektorze publicznym. Konkursy i kontrakty menedżerskie uszlachetniają, dają ciągłość i względną autonomię, ale nie ubezpieczają od pokusy nomenklatury. W roku 2009 praktyka urąga nawet tak skromnym standardom kapitalizmu politycznego. Przez dwie minione dekady widziałem tyle niespełnionych obietnic, że w odmianę obyczajów już nie uwierzę…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Upadłe standardy