Tydzień temu zostały przedstawione najważniejsze zmiany dotyczące regulacji urlopów, zawarte w ostatniej nowelizacji kodeksu pracy. Dziś kolejne istotne regulacje.
Kolejnym istotnym zagadnieniem są zasady udzielania urlopów wypoczynkowych osobom, których rozkład czasu pracy nie jest typowy.
Zasada generalna wyrażona w art. 154 § 2 k.p. stanowi, że „urlopu udziela się w dni robocze, za które uważa się wszystkie dni, z wyjątkiem niedziel i świąt określonych w odrębnych przepisach. Dni wolnych od pracy wynikających z rozkładu czasu pracy w pięciodniowym tygodniu pracy nie wlicza się do urlopu”. Zazwyczaj więc, w przypadkach, gdy pracownik ma wolne soboty, urlop obejmuje dni od poniedziałku do piątku. Jeżeli pracownik pracuje w soboty, ale ma wolne np. środy — środy, niedziele i święta nie wliczają się do urlopu, tak więc urlop obejmuje poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek i sobotę. Tu sytuacja jest jeszcze klarowna. Komplikuje się ona w przypadku pracowników, którzy wykonują pracę w niedziele i święta w ramach normalnych godzin pracy. W ich przypadku zasada jest inna.
Takim pracownikom „urlopu udziela się w dni kalendarzowe, które zgodnie z obowiązującym pracownika rozkładem czasu pracy są dla niego dniami pracy” (art. 154 § 3 k.p.).
Tym sposobem kodeks pracy pozwolił wyraźnie na udzielanie urlopów w dni ustawowo wolne od pracy. Nie znaczy to jednak, że urlop taki obejmie 7 dni tygodnia, a pracownik traci jakiekolwiek dni urlopowe, które wypadałyby w dzień wolny. Tak stać się nie może, ponieważ urlop dotyczy wyłącznie dni, w które pracownik wykonuje pracę. Zgodne z zasadą pięciodniowego tygodnia pracy w każdym tygodniu pracownik musi mieć, co do zasady, 2 dni wolne, chociażby powszednie. Takich dni nie wlicza się do urlopu.
Najbardziej zawiłą sytuację regulują nowe przepisy art. 154, to znaczy § 4 i § 5. Kodeks pracy już przed nowelizacją regulował szczególne rozkłady czasu pracy. Gdy np. jest to uzasadnione rodzajem pracy lub jej organizacją, mogą być stosowane rozkłady czasu pracy, w których dopuszczalne jest przedłużenie wymiaru czasu pracy do 12 (a w szczególnych przypadkach nawet więcej) godzin na dobę. Jednocześnie w tygodniu pracownik nie może przepracować więcej niż 40 godzin w miesięcznym okresie rozliczeniowym. Wynika stąd, iż pracownik będzie miał prawo do krótszego dnia pracy w innym dniu („odbiera” on sobie dodatkowe godziny) lub do więcej niż 2 dni wolnych w tygodniu. W takich przypadkach liczenie dni urlopowych nastręczało szczególnych kłopotów.
Autorka tekstu pracuje w kancelarii Salans.



