Ursus sprzedał ARP cztery spółki zależne

Witold Choiński
02-07-1999, 00:00

Ursus sprzedał ARP cztery spółki zależne

Fabryka ciągników musi szybko pozbyć się jeszcze dziewięciu zakładów

ZMNIEJSZYĆ GIGANTA: Zdaniem Stanisława Bortkiewicza, prezesa ZPC Ursus, inwestor może się pojawić dopiero po zakończeniu restrukturyzacji firmy. fot. Borys Skrzyński

Zakłady Przemysłu Ciągnikowego Ursus sprzedały Agencji Rozwoju Przemysłu cztery spółki. Dzięki temu firma zredukowała swój dług wobec tej instytucji prawie o 70 proc. Nadal jednak największe zobowiązania Ursus ma wobec urzędów, przede wszystkim ZUS-u.

W ubiegłym tygodniu Zakłady Przemysłu Ciągnikowego Ursus sprzedały za 30 mln zł Agencji Rozwoju Przemysłu cztery swoje spółki zależne: Chełmno, Nisko, Włocławek i Sulęcin. Pozwoliło to fabryce zredukować dług wobec agencji prawie o 70 proc. Zdaniem Stanisława Bortkiewicza, prezesa firmy, były to dobre spółki, które cieszyły się sporym zainteresowaniem inwestorów, jednak wymagały radykalnych i kosztownych planów naprawczych.

— W pierwszej kolejności staramy się sprzedać te firmy, które wymagają natychmiastowej restrukturyzacji. Ursus, niestety, nie ma na to pieniędzy — mówi Stanisław Bortkiewicz.

Jeszcze dziewięć firm

Na kupców czeka jeszcze dziewięć spółek, w których Ursus jest 100-proc. udziałowcem.

— Obecnie ZPC Ursus to już tylko montownia traktorów — ocenia Stanisław Bortkiewicz. Prezes zapowiada jednak jeszcze kolejne zmiany, m.in. zwolnienia pracowników oraz wydzielenie ze struktur zakładów straży przemysłowej i utworzenie z niej kolejnej spółki.

— Do końca roku z Ursusa będzie musiało odejść jeszcze 100 osób. W przedsiębiorstwie pozostanie 1200 pracowników — dodaje prezes fabryki.

Niewielka poprawa

Jak twierdzi Stanisław Bortkiewicz, mimo znaczącego spadku sprzedaży ciągników, Ursus zaczyna wypracowywać zysk.

— Od stycznia do marca mieliśmy jeszcze stratę. Natomiast maj i czerwiec są już miesiącami, w których z bieżącej działalności wypracowaliśmy zysk — mówi prezes.

Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy dojdzie do pełnego oddłużenia spółki. Wierzytelności ZUS wobec firmy sięgają blisko 250 mln zł.

— Od początku roku na bieżąco regulujemy zobowiązania wobec ZUS. Staramy się również w ratach regulować stare zobowiązania, jest to jednak bardzo trudne — wyjaśnia Stanisław Bortkiewicz.

Nie wiadomo też, jak zostanie rozwiązana sprawa 2,5 mln zł, których domaga się Urząd Skarbowy. Dług wobec urzędu powstał już w marcu tego roku, po przekazaniu wydzielonym spółkom majątku obrotowego, wartego blisko 70 milionów zł (licząc z VAT). Jednak, jak twierdzi prezes Ursusa, spółka nie uzyskała z tej transakcji korzyści finansowych.

— Spółki trzeba było w coś wyposażyć. Nie miały one jednak pieniędzy, żeby nam zapłacić. Teraz natomiast Ursus, chcąc prowadzić bieżącą produkcję, musi powtórnie odkupić od nich ten sam towar — tłumaczy Stanisław Bortkiewicz.

Działania te doprowadziły do powstania długu wobec urzędu, a Ursus nie ma pieniędzy, by go natychmiast spłacić. Wiadomo też, że spółka jest zadłużona u swoich poddostawców, szefowie firmy nie chcą jednak ujawnić wielkości tej kwoty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Choiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ursus sprzedał ARP cztery spółki zależne