Urząd skarbowy zdecyduje o Itsumi

Za tydzień wierzyciele zagłosują, czy zgadzają się na układ. Inwestycja producenta komputerów coraz mniej realna

4 listopada sądny dzień dla Itsumi, wrocławskiej spółki powstałej po podziale Incomu (dystrybutor sprzętu IT), która zajmuje się produkcją komputerów i tabletów. Pięć lat temu jej założyciel, Mariusz Jaworski, planował budowę fabryki za 150 mln zł, w której miało pracować 700 osób.

Mariusz Jaworski, prezes spółki Incom (producent i dystrybutor komputerów Adax), kilka lat temu założył Itsumi i snuł plany budowy fabryki telewizorów i komputerów z partnerem z Tajwanu. Partnera brak, fabryki też. [FOT. BS]
Zobacz więcej

Mariusz Jaworski, prezes spółki Incom (producent i dystrybutor komputerów Adax), kilka lat temu założył Itsumi i snuł plany budowy fabryki telewizorów i komputerów z partnerem z Tajwanu. Partnera brak, fabryki też. [FOT. BS]

W marcu tego roku sąd ogłosił upadłość Itsumi z możliwością zawarcia układu.

Rosyjska ruletka

— 4 października została zatwierdzona lista wierzytelności na łączną kwotę 5,9 mln zł. 4 listopada odbędzie się głosowanie układu. Lista obejmuje sześciu wierzycieli, ale decydujący głos będzie mieć urząd skarbowy, którego wierzytelności przekraczają 2/3 całości.

Itsumi proponuje całkowitą spłatę małych wierzytelności, do 5 tys. zł, zredukowanie pozostałych o 30 lub 45 proc. w kwotach głównych i spłatę w ratach kwartalnych — mówi Krzysztof Nowak, nadzorca sądowy Itsumi.

Jego zdaniem, jeśli układ nie zostanie przegłosowany, sąd może umorzyć postępowanie lub ogłosić upadłość spółki. Nadzorca rekomenduje układ, w który od początku wierzył. W dniu upadłości zobowiązania Itsumi wynosiły 6,3 mln zł, a majątek niemal 4,7 mln zł (środki trwałe 1,2 mln zł, zapasy magazynowe 2,6 mln zł, należności przysługujące Itsumi 806,2 tys. zł).

— Nie wiem, jaką decyzję podejmie urząd skarbowy, bo z tym konkretnym nie miałem jeszcze do czynienia — przyznaje Krzysztof Nowak. Itsumi dostało zezwolenie na inwestycję w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (WSSE) w 2008 r. Już w grudniu tego roku, gdy kryzys szalał, Mariusz Jaworski zapowiedział, że będzie mógł zatrudnić 200 osób, a nie obiecane 450. Fabryka miała ruszyć w 2010 r., ale inwestycja w ogóle nie ruszyła.

5 lat i nic

— W sierpniu byliśmy na kontroli, wypadła negatywnie i przekazaliśmy protokół do resortu gospodarki, który zdecyduje, czy cofnąć zezwolenie Itsumi. Spółka zwróciła się do nas o rozwiązanie umowy dotyczącej opłat administracyjnych — mówi Jolanta Cianciara z WSSE. Włodzimierz Kłobus, który w grudniu ubiegłego roku zastąpił na fotelu prezesa Itsumi Mariusza Jaworskiego, zapowiadał wiosną, że firma zbuduje fabrykę z zagranicznym partnerem. Teraz nie chciał rozmawiać przed głosowaniem układu.

W 2011 r. Itsumi miała 2,4 mln zł straty i 109,6 mln zł przychodów. Producenci elektroniki użytkowej nie mają lekko. W 2008 r. z planów uruchomienia fabryki komputerów zatrudniającej 1200 osób wycofało się chińskie Lenovo. Część producentów telewizorów przeżywa w ostatnich miesiącach trudne chwile: Sharp, Orion i ich poddostawcy w Łysomicach pod Toruniem wychodzą ze strefy ekonomicznej, zwalniają pracowników i wstrzymują produkcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Urząd skarbowy zdecyduje o Itsumi