Samochód dla urzędnika? Musi być tani, mało palić i nie truć środowiska.
Urzędy publiczne i firmy — zwłaszcza z udziałem skarbu państwa — zamawiając auta wybierają zazwyczaj ofertę najtańszą. Kryterium cenowe dyktuje obecne prawo zamówień publicznych. Wkrótce sporo się zmieni. Cena zakupu nie będzie już jedynym kryterium wyboru.
Elektryczne autobusy
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia, z którego wynika, że oprócz ceny firmy i instytucje publiczne muszą w wymogach oferty wpisywać także niskie spalanie i niską emisję dwutlenku węgla, tlenków azotu i innych związków chemicznych. Rozporządzenie promuje nie tylko zakup aut spalających mniej benzyny czy diesla, ale też zakup samochodów elektrycznych. Cieszą się zwłaszcza dostawcy autobusów.
— To wspaniała informacja. Od lat pracujemy przecież nad solarisami z napędem elektrycznym. Choć takie autobusy muszą być droższe od tych z silnikami spalinowymi, to przecież ich zerowa emisja jest zaletą nie do przecenienia. Niedawno zapowiadaliśmy, że pojawią się w 2015 r. Niewykluczone jednak, że może to stać się wcześniej — mówi Solange Olszewska, prezes firmy Solaris Bus Coach.
Urzędnicy w rozporządzeniu także widzą ryzyko wzrostu cen, ale w zamian liczą na obniżki kosztów eksploatacji. "Różnice kosztów zużycia energii i emisji między oferowanymi pojazdami są często znacznie większe niż różnice cen samych pojazdów i dla sumarycznych kosztów (zakupu i eksploatacji pojazdu) to one mogą mieć decydujące znaczenie. (…) Może wystąpić ewentualne podniesienie ceny w przypadku pojazdów energooszczędnych, napędzanych alternatywnie" — czytamy w projekcie rozporządzenia.
Potencjalni nabywcy aut mają jednak nadzieję, że w sumie będzie taniej.
— Nowelizacja daje nam możliwość wyboru samochodu, który jest nie tylko ekonomiczny na etapie zakupu, ale również przyjazny środowisku i generujących niższe koszty w czasie późniejszej eksploatacji — uważa Marcin Hadaj, rzecznik drogowej dyrekcji, która często kupuje auta dla pracowników monitorujących postęp prac na budowach.
Miejskie powietrze
Na zmianie zasad zakupu aut przez firmy i urzędy zyskać ma także środowisko, zwłaszcza w miastach. "Większość podmiotów objętych regulacją eksploatować będzie pojazdy na terenach zurbanizowanych, oczekiwać można w szczególności pozytywnego wpływu na jakość powietrza miejskiego. Preferencje dla pojazdów o wysokiej efektywności energetycznej oraz napędzanych i zasilanych alternatywnie, w tym odnawialnymi źródłami energii i paliwami, przyczynią się do poprawy sytuacji w zakresie emisji gazów cieplarnianych" — piszą urzędnicy resortu infrastruktury.
— Może będzie to też pierwszy krok ku zastąpieniu akcyzy na samochody — wzorem kilkunastu europejskich państw — tzw. podatkiem ekologicznym — mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.