USA: ranczer oszukał koncern mięsny na 200 tys. krów

opublikowano: 08-04-2021, 06:15

Największy amerykański koncern mięsny stracił 200 mln USD przez ranczera, który sprzedawał mu nieistniejące bydło aby pokrywać straty z nieudanych transakcji na rynku kontraktów terminowych.

Sprawa wyszła na jaw w związku z upadkiem Easterday Ranches z Pasco w stanie Waszyngton. Tyson Fresh Meats, spółka zależna koncernu Tyson Foods, przekazywała gospodarstwu miliony dolarów na zakup i hodowlę bydła, które następnie trafiało do jej rzeźni. Współpraca trwała od 2010 roku, jednak pięć lat temu Easterday zaczęło wystawiać koncernowi faktury za nieistniejące bydło, ustalił Departament Sprawiedliwości. Właściciel gospodarstwa, 49-letni obecnie Cody Easterday, wydawał uzyskane w ten sposób pieniądze na grę na rynku kontraktów terminowych na bydło i kukurydzę. Nie miał jednak szczęścia, bo przez dekadę każdy rok kończył stratą, którą w ostatnich latach pokrywał z kolejnych faktur za nieistniejące bydło, ustaliła amerykańska Komisja Handlu Kontraktami Towarowymi (CFTC). Łącznie ranczer stracił ponad 200 mln USD.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Sprawa wyszła na jaw dopiero pod koniec 2020 roku kiedy Tyson Foods zorientowało się, że coś się nie zgadza w rachunkach i nie może doliczyć się 200 tys. sztuk bydła. Cody Easterday przyznał się w ostatnich dniach do oszustwa, które kosztowało Tyson i inną spółkę łącznie 244 mln USD. Grozi mu nawet 20 lat więzienia. Sąd wyda wyrok w sierpniu tego roku.

- Nieszczęśliwie Cody został skuszony przez rynek i zaczął bardzo spekulacyjne inwestycje na rynku towarowym, które okazały się zarówno niepotrzebne jak i niekontrolowane – powiedział Carl Oreskovich, obrońca ranczera. – Tak jak każdy hazardzista, wierzył, że może odkuć się dzięki wygranej na rynku towarowym, ale to się nie wydarzyło – dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane