Na giełdach w USA trwają ożywione zakupy akcji spółek technologicznych. Wzrost Dow Jonesa skutecznie hamuje gwałtowny spadek kursu akcji Honeywell, który płaci w ten sposób za fiasko fuzji z General Electric.
Kursy akcje spółek technologicznych wreszcie zaczeły mocno drożeć. Analitycy uważają, że trudno wskazać na konkretny powód tego stanu. W części jest to efekt rosnącej wiary inwestorów w skuteczność sześciu ostatnich zniżek stóp procentowych. W części to skutek wypadającej raz do roku wymiany przez fundusze inwestycyjne papierów spółek z indeksu Rusell 2000, który właśnie dzisiaj zmienia swój skład. Powoduje to wzmożone zakupy udziałów spółek wchodzących w jego skład i wyprzedaż tych, które go opuszczają.
Stan nastrojów rynku najlepiej odzwierciedlają notowania papierów PMC Sierra, spółki produkującej chipy telekomunikacyjne. Choć poinformowała ona o spadku kwartalnej sprzedaży i zwiększeniu straty, jej udziały drożeją o ponad 10 proc.
Zdecydowane wzrosty kursów notują także udziały innych przedstawicieli sektora. O ponad 5 proc. wzrosły kursy Texas Instruments, Network Appliance, JDS Uniphase, Cypress, Vitesse i National Semiconductors. Trans Switch i Broadcom notują ponad 10 proc. wzrost kursu. Indeks Philadelphia Semiconductors, w skład którego wchodzą najwięksi producenci chipów zyskał ponad 4 proc. wartości.
Po stronie spadków znalazły się przede wszystkim papiery koncernu Honeywell, dla którego plany fuzji z General Electric skończyły się utarczkami między szefami obu spółek. Inwestorzy docenili twardą postawę Jacka Welcha, prezesa GE i akcje spółki drożeją. Honeywell, który próbował do końca ratować transakcję, płaci teraz za to cenę. Udziały spółki tracą ponad 10 proc. wartości.
Znaczna zniżka kursu spotkała udziały borykającego się z kłopotami finansowymi U.S Industries. Papiery jednego z największych amerykańskich dostawców wyposażenia domów tracą ponad 15 proc. wartości.
MD