Usługi celne. Przemiana agenta w kosultanta

Notował PAB
opublikowano: 03-09-2017, 22:00

Zmiany wymagań i oczekiwań wobec pośredników przy odprawach celnych mogą kompletnie zmienić obraz tego fragmentu rynku usług

Od ponad roku obowiązują nowe przepisy Unijnego Kodeksu Celnego, który wprowadził większą odpowiedzialność — również finansową — agencji celnych za prawidłowe wyliczenie należności celnych i podatkowych w obrocie międzynarodowym.

CORAZ WIĘKSZE RYZYKO:Zmiany prawne spowodowały, że pośrednicy usług celnych narażeni są na większe ryzyko. W przypadku odroczenia VAT biorą na siebie odpowiedzialność, często wielokrotnie przekraczającą ich obroty — podkreślali uczestnicy debaty.
Zobacz więcej

CORAZ WIĘKSZE RYZYKO:Zmiany prawne spowodowały, że pośrednicy usług celnych narażeni są na większe ryzyko. W przypadku odroczenia VAT biorą na siebie odpowiedzialność, często wielokrotnie przekraczającą ich obroty — podkreślali uczestnicy debaty. Fot. Marek Wiśniewski

— W jaki sposób zwiększone ryzyko finansowe agencji wpłynęło na rynek pośrednictwa? Jakie korzyści i jakie wyzwania pojawiają się we współpracy przedsiębiorców z firmami świadczącymi taką usługę?

— Na te i inne pytania poszukiwali odpowiedzi uczestnicy debaty zatytułowanej „Polski rynek usług celnych. Wyzwania stojące przed firmami — outsourcing obsługi celnej”, która odbyła się 29 sierpnia w redakcji „Pulsu Biznesu”.

Wzrosło ryzyko agenta

Według dr Ewy Gwardzińskiej z Katedry Prawa Administracyjnego i Finansowego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, wprowadzona forma przedstawicielstwa pośredniego, w której agencje celne działają w swoim imieniu, ale na rzecz klienta, oznacza solidarną z klientem odpowiedzialność za prawidłowe wyliczenie należności celnej i podatkowej. Niesie to ze sobą olbrzymie ryzyko, prowadzące nawet do upadku agencji, w przypadku nieuczciwego klienta.

— W 2015 r. wykreowało to nowy rodzaj przestępstw celnych w oparciu o przepisy VAT. Są one podobne do przestępstw „karuzelowych” z tą tylko różnicą, że to agencja celna będzie pokrywała zobowiązania celno-podatkowe za podmiot, który zniknie z rynku. Skarb państwa nie będzie tracił, ale konsekwencje poniesie agencja celna. Już toczy się bardzo dużo spraw, w których agencja celna pokrywa należności podatkowe za „podmioty-słupy” — mówił dr Ewa Gwardzińska.

Część agencji zareagowała na zmiany zwiększoną ostrożnością w oferowaniu swoich usług. Jak zauważa Jacek Żłobiński, menedżer odpowiedzialny za obsługę celną w Unilever Poland Services, agencje zaczęły stosować różne mechanizmy mające zabezpieczyć przed ewentualnym negatywnym skutkiem udzielenia zabezpieczenia czy odroczenia VAT-u.

— Nieraz wymagają od klienta gwarancji bankowej czy weksli in blanco na wypadek należności czy to związanych z długiem celnym, czy podatkiem VAT — mówił Jacek Żłobiński. Reprezentujący rynek agencji celnych Tomasz Rusak, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju w firmie Rusak Business Services, przyznaje, że zmiany wprowadzone w 2016 r. przez nowy kodeks celnyi nowelizację ustawy VAT wymogły na agencjach dużo większą staranność.

— Jeszcze zanim te zmiany zaczęły obowiązywać, wprowadziliśmy w naszej firmie wewnętrzne procedury, które zabezpieczają nas przed potencjalnym ryzykiem nieprawidłowości. Np. każdą firmę, za którą bierzemy odpowiedzialność, sprawdzamy obecnie nie tylko pod względem finansowym (np. regulowania należności podatkowych), ale też wiarygodności właścicieli czy wiarygodności marketingowo- -sprzedażowej. W szczególności zwracamy uwagę na podmioty, które chcą korzystać z odroczenia podatku VAT. Często wartość tego podatku, za którą bierzemy odpowiedzialność, wielokrotnie przekracza obroty naszej firmy, a to pokazuje skalę ryzyka — mówił Tomasz Rusak.

Według Zbigniewa Butlera, kierownika działu celnego w firmie GTV Poland, widać też inne negatywne z punktu widzenia przedsiębiorcy skutki. Np. niektóre agencje, bojąc się odpowiedzialności, nie chcą oferować przedsiębiorcy uproszczeń przy odprawie celnej, mimo że przepisy przewidują w danej sytuacji takie uproszczenia. Pojawia się dylemat, czy zmienić agencję, czy samemu poszukiwać optymalnych rozwiązań.

Samodzielnie czy przez agencję

Jak przypomina dr Ewa Gwardzińska, w Unii Europejskiej nie ma obligatoryjnego wymogu korzystania z agencji celnej, jak jest np. w USA, Australii czy Kanadzie, gdzie 100 proc. odpraw dokonywanych jest przez brokerów. Mimo to ok. 90 proc. odpraw obsługują pośrednicy. Podobnie jest w Polsce. Prawo celne jest na tyle skomplikowane, gdy chodzi o stosowanie przepisów w praktyce, a regulacje tak szybko się zmieniają, że przedsiębiorcy wolą zlecić te czynności wyspecjalizowanym agencjom.

— Unilever jest dużym graczem, gdy chodzi o ilość odpraw celnych, ale również uważamy, że obsługę celną towarów opłaca się zlecić na zewnątrz. Agencja dostarcza profesjonalny serwis i pozwala przedsiębiorcy skupić się na jego podstawowej działalności — tłumaczył Jacek Żłobiński.

Czy rynek pośredników jest wystarczający? Według dr Ewy Gwardzińskiej, tak — w 2016 r. działało w Polsce 678 agencji celnych. Ponadto własne oddziały, agencje czy nawet sieci agencji celnych posiadają firmy z branży TSL (transport, spedycja, logistyka), a pośrednictwo celne oferują również doradcy podatkowi. Firma GTV Poland, chociaż ze względu na rozmiary importu i eksportu posiada własny skład celny, również korzysta z usług agencji celnej, dla odmiany będącej częścią firmy spedycyjnej, obsługującej GTV. Natomiast Ekol Logistics jest zarówno dostawcą, jak i odbiorcą usługi. Firma obsługuje transport towarów do Europy z krajów Bliskiego Wschodu i Turcji i w różnych krajach leżących po drodze korzysta albo z własnych, albo z lokalnych agencji.

Podwójny agent

— Naszymi klientami są firmy z różnych branż i różnej wielkości. Dzięki temu orientujemy się, jakie mają specyficzne potrzeby, i możemy dostosować do nich najdogodniejsze miejsca przekraczania granic czy procedury odpraw — potwierdził niemal powszechne korzystanie z usług agencji celnych Tomasz Rusak. Podkreślając rolę agencji jako eksperta z dziedziny praktycznego stosowania prawa celnego, Tomasz Rusak wskazał również na wsparcie, jakiego agencja udziela przy wyzwaniach finansowych. Wśród przykładowych problemów wymienił optymalizację opłat, polegającą na odraczaniu VAT przy imporcie, budowaniu struktur związanych z uszlachetnianiem czy wykorzystaniu składów celnych, gdzie można odroczyć płatności cła od momentu wprowadzenia na teren Unii Europejskiej towaru nieunijnego do momentu dopuszczenia do obrotu. Z kolei zdaniem Rafała Pogorzelskiego, doradcy podatkowego, wspólnika w Kancelarii Jamróz i Pogorzelski, musimy pamiętać, że agencje nie tylko w sposób optymalny realizują potrzeby przedsiębiorców importujących i eksportujących towary, ale są też równocześnie partnerem administracji celno-podatkowej państwa. Praca agenta wiąże się bowiem z odpowiedzialnością za prawidłowe określenie należności przywozowych, co leży we wspólnym interesie przedsiębiorców i administracji. Jest to więc w zasadzie zawód zaufania publicznego.

Zmiany uszczuplą rynek agencji?

Według Rafała Pogorzelskiego, zmiany przepisów mogą skutkować jeszcze większą starannością agencji celnych w zakresie wyliczania należności i przestrzegania przepisów, czyli wzmocnią działania agencji w roli partnera administracji państwowej i unijnej (80 proc. cła odprowadzane jest do skarbu Unii Europejskiej, a tylko 20 proc. pozostaje w kraju). Natomiast Artur Pohl, dyrektor zarządzający Ekol Logistics, uważa, że podniesienie poprzeczki wymagań wobec agencji celnych spowoduje dalszą konsolidację tego rynku. Zwiększenie rodzajów ryzyka finansowego agencji sprawi, że nie pojawią się już na rynku nowi mali gracze, a już obecni będą się łączyć. Z opinią, że liczba podmiotów będzie malała, zgadza się również przedstawiciel rynku pośredników celnych.

— Nowe podmioty nie będą powstawać, bo to wymaga wielomilionowych zabezpieczeń, a istniejące będą się konsolidować. Co nie znaczy, że zmniejsza się liczba zgłoszeń celnych realizowanych przez pośredników. Dziś w Polsce wykonywanych jest ponad 2 mln zgłoszeń celnych rocznie z czego ok. 90 proc przez podmioty pośredniczące. Popyt na te usługi cały czas jest i będzie się zwiększał. Wierzymy, że oznacza to dla nas możliwość powiększania liczby obsługiwanych zleceń a więc i naszych struktur — mówi Tomasz Rusak.

Czy mogą wzrosnąć ceny odpraw?

Zdaniem większości dyskutantów, podnoszenie cen za usługi celne jest mało prawdopodobne, choć agencje stoją przed dylematem, z jakich środków zabezpieczyć ryzyko zapłacenia ewentualnych należności celnych czy podatkowych. Co prawda Rafał Pogorzelski przewiduje, że wzrost cen nie jest wykluczony, gdyż ryzyka (w tym finansowe) ponoszone przez agencje celne są obecnie znacznie wyższe niż do niedawna. Alternatywę — zdaniem doradcy, stanowi pewne ograniczenie oferty usług proponowanych klientom. Argumentem przeciw podwyżkom jest jednak możliwość dokonania odprawy celnej w innych krajach Unii. — Nie spotkałem się w ciągu ostatnich 15 lat, żeby stawki za jakąkolwiek usługę wzrosły. Stawki za odprawę celną w Europie Południowej wynoszą 20 proc. tego, co zapłacimy Polsce, czyli można się zamknąć w 5 euro. Jeśli uwzględnimy efekt Skali w przypadku dużych firm, wybór jest oczywisty — stwierdził Artur Pohl. Opinię tę podzielił Jacek Żłobiński, który ma doświadczenie z odprawami w 18 krajach Unii Europejskiej, gdzie koszt odprawy waha się między 35 a 50 EUR i raczej nigdzie nie jest wyższy. Dr Ewa Gwardzińska wskazała na konkurencję, jaką mają agencje celne w kraju ze strony doradców podatkowych. — W roku 2014 kancelarii doradztwa podatkowego było 264, a tylko 81 z nich deklarowało świadczenie usług celnych. 17 czerwca 2017 już 103 na 331 kancelarii deklaruje świadczenie usług celnych. Kancelarie świadcząc kompleksową usługę celno-podatkową, są poważnym konkurentem również z tego powodu, że przedsiębiorca, mając do wyboru niepewnego agenta celnego, po deregulacji nie może sprawdzić jego kwalifikacji w systemie e-agent, wybierze więc doradcę podatkowego, który będzie mu dawał pełną gwarancję świadczonych usług celnych i podatkowych — oceniła dr Ewa Gwardzińska. Tomasz Rusak pytanie to wolałby skierować do samych przedsiębiorców: ile są skłonni zapłacić za usługę brokera celnego, która jest wyspecjalizowana, wymagająca kwalifikacji, wiedzy (często bardzo lokalnej), doświadczenia, czasu pracy takiego pracownika, własnego zaangażowania finansowego i odpowiednich systemów informatycznych.

— Spójrzmy też na to w kontekście kosztów logistyki w przedsiębiorstwie. Firma płaci za przewiezienie kontenera z Gdyni do Warszawy 1400 zł, a za odprawę celną 100 zł. Jeszcze większa dysproporcja pojawi się przy frachtach morskich czy lotniczych. Chyba nie warto dyskutować o wyższej o 5 zł cenie odprawy, bo my dostarczamy dużo większą wartość — przekonywał Tomasz Rusak.

Przyszłość agencji celnych

Artur Pohl stwierdził, że Unia Europejska skutecznie wypromowała przedsiębiorczość. Doprowadziło to jednak do sytuacji, że powstaje wiele podmiotów, ale mało jest w nich osób rozumiejących, czym jest granica i cło. O ile nietrudno zamówić w Turcji towar, to problem pojawia się, gdy już przyjedzie do kraju i trzeba coś z nim zrobić po przekroczeniu granicy.

— I to jest właśnie nowa rola agencji celnych: nie tylko zgłoszenie towaru w imporcie czy eksporcie, ale wspomaganie przedsiębiorcy już na etapie planowania projektu — podkreślił Jacek Żłobiński. Wtórował mu Zbigniew Butler, twierdząc, że obecnie usługa agencji celnej często ogranicza się do przygotowania dokumentów i zgłoszenia do odprawy celnej. Tomasz Rusak potwierdził, że dostrzega takie oczekiwania klientów.

— W odpowiedzi na nie stworzyliśmy w naszej firmie dział doradczy. Zajmuje się kompleksowymi projektami w handlu zagranicznym, np. opracowaniem koncepcji, jak powinien funkcjonować skład celny u danego klienta. W dziale tym pracują osoby mające wcześniej doświadczenie agentów celnych i byli pracownicy firm doradczych — mówi Tomasz Rusak. Z pomysłem rozszerzania roli agenta celnego w kierunku doradztwa strategicznego polemizowała dr Ewa Gwardzińska, zdaniem której agencje celne już wcześniej doradzały i nadal doradzają, o ile przedsiębiorca przychodzi do agencji po jakąś poradę. Ale przedsiębiorca przychodzi tu raczej po to, by dokonać zgłoszenie celne, gdy ma już gotowe dokumenty.

— Jednak to nie przedsiębiorca powinien się zgłaszać do agencji i prosić ją o pomoc, ale agencja powinna oferować takie usługi. Przeglądając oferty agencji celnych w internecie, praktycznie na każdej stronie znajdziemy to samo: usługa w imporcie, eksporcie, uszlachetnienie czynne, bierne, zabezpieczenie długu celnego. Na rynku brak jest kompleksowej oferty dla przedsiębiorcy zawierającej wsparcie zarówno przed operacją jak i po niej — bronił swojej opinii Jacek Żłobiński. Jego zdaniem, agencja może dostarczyć dodatkowej wartości jeszcze przed samym dokonaniem importu. To spowoduje, że odprawa celna, która jest zwieńczeniem wszystkich przygotowań, będzie niezauważalna, a to jest kluczowe dla całego łańcucha dostaw, gdyż każde jego zakłócenie na etapie załadunku, samego transportu czy rozładunku powoduje, że przedsiębiorca traci czas i pieniądze.

Outsourcing, ale nie całkiem

Zdaniem dyskutantów, choć outsourcing odciąża przedsiębiorców z wykonywania czynności, w których sami nie muszą się tak głęboko specjalizować, to jednak firmy powinny zatrudniać osoby kompetentne w tej dziedzinie. Zbigniew Butler dostrzegł też nadmierną ostrożność i pasywność agencji. Np. gdy importujemy i będziemy dalej eksportować ten sam towar, agencje celne nie proponują, że możemy go złożyć na skład celny czy objąć jakąś procedurą bez dopuszczania do obrotu. Dlatego stwierdził, że lepiej, gdy przedsiębiorca jest świadomy, jakie ma możliwości w ramach obowiązującego prawa.

— Ponadto środowisko odpraw jest bardzo dynamiczne. Tu zawsze może coś się wydarzyć, być może trzeba będzie coś dopowiedzieć, wyjaśnić. Trudno zostawić z takimi problemami samego agenta celnego i zlecić mu np. kontaktowanie się z dostawcą zagranicznym. Niezbędna jest w firmie osoba, odpowiedzialna za kontakty z agencjami celnymi i urzędem celnym, znająca przepisy regulujące obrót towarowy z zagranicą oraz będąca w stanie dostarczyć wszelkie wyjaśnienia i dokumenty, jakich może zażądać organ celny podczas obejmowania towarów procedurą celną — dodał Jacek Żłobiński. Konkluzją mogłoby być stwierdzenie Rafała Pogorzelskiego, że zatrudniając własnych specjalistów, klienci zyskują możliwość weryfikowania działań i praktyki agencji. To, że korzystamy z outsourcingu, nie zwalnia nas z odpowiedzialności i nie likwiduje całego ryzyka.

Relacja wideo z debaty na stronie wideo.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Notował PAB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Usługi celne. Przemiana agenta w kosultanta