Ustawa bezgotówkowa – drugie podejście

Dzisiaj Stały Komitet Rady Ministrów ma się zająć projektem ustawy wspierającej obrót bezgotówkowy. Do dwóch razy sztuka.

Projekt zmian w wielu ustawach, które mają wspierać rozwój elektronicznych metod i instrumentów płatności, powstał już wiele miesięcy temu. Autorem jest resort rozwoju, który w pierwotnej wersji chciał nałożyć na rynek obowiązek akceptacji płatności kartowych. Pomysł z ustawowym obligo natrafił na bardzo duży opór w trakcie negocjacji międzyresortowych. Niechętny rozwiązaniu był też NBP. Ostateczne upubliczniony jesienią 2017 r. został oczyszczony z najbardziej radykalnych rozwiązań. Zamiast obowiązku przyjmowania płatności kartowych jest obowiązek przyjmowania płatności elektronicznych.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

Furtka i skobelek

Zmiana niby niewielka, lecz otwierająca furtkę do obchodzenia przepisów. Sprzedawca towaru/usługi może powiedzieć klientowi, że nie honoruje kart, ale przyjmuje płatność przelewem. Transakcja jest jak najbardziej do przeprowadzenia, jednak tylko w teorii.

W projekcie znalazł się jeszcze skobelek, którym furtkę można domknąć: przewiduje on, że określone branże, wskazane w drodze rozporządzenia przez ministra, będą miały obowiązek przyjmowania kart. Chodzi o sektory gospodarki szczególnie podatne na nierejestrowany obrót handlowy. Projekt szumnie ogłoszony w listopadzie ubiegłego roku trafił później w niebyt. Z naszych informacji wynika, że wyznaczony był już termin skierowania dokumentu na komitet stały, jednak spadł z grafika. Nasi rozmówcy twierdzą, że pojawiły się dodatkowe wątpliwości w sprawie konkretnych przepisów. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że projekt dostał

ostatecznie zielone światło i dzisiaj ma się nim zająć rząd. Przewiduje on, że to klient/interesant powinien mieć możliwość wyboru instrumentu płatniczego, a nie druga strona transakcji. Zgodnie z projektem płatności elektroniczne muszą akceptować podmioty komercyjne, instytucje publiczne i samorządowe.

Walka i przeciwnik

Walka z gotówką w Polsce przypomina walkę z marnotrawstwem i nieróbstwem w PRL: dużo mówi się o walce, a przeciwnik ma się świetnie. Jednym z priorytetów rządu PiS w szeroko rozumianej strategii cyfryzacji kraju było wspieranie płatności kartowych i elektronicznych, które sprzyjają przejrzystości obrotu gospodarczego i obniżają koszty wymiany handlowej.

Pod względem gęstości sieci terminali, mimo szybko rosnącego rynku, daleko nam do bardziej rozwiniętych krajów. Na 100 tys. mieszkańców przypada u nas 14 tys. terminali płatniczych, a na Zachodzie — 20 tys.

Przez wiele lat przy NBP działał zespół ds. wpierania obrotu bezgotówkowego, którego rola ograniczała się w gruncie rzeczy do tworzenia, pożytecznych zresztą, raportów. Adam Glapiński, szef banku centralnego,zespół zlikwidował. Dla obecnego kierownictwa NBP gotówka zdaje się nie być takim wrogiem jak dla poprzedniej ekipy. Kiedy w 2016 r. resort rozwoju poprosił o wstrzymanie emisji nowego, 200-złotowego, banknotu, wskazując, że nie przysłuży się to polityce wypierania gotówki z obrotu, NBP uprzejmie odmówił. Następnie puścił w obieg banknot o nominale 500 zł.

Od niespełna dwóch miesięcy trwa projekt instalacji darmowych terminali płatniczych u akceptantów, którzy nigdy albo w ostatnich 12 miesiącach nie przyjmowali płatności kartowych. Nadzoruje go Fundacja Polska Bezgotówkowa. Plan na ten rok przewiduje instalację 100 tys. terminali. Do tej pory trafiło na rynek 15 tys. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Ustawa bezgotówkowa – drugie podejście