Uwaga na lirę turecką

Łukasz Stefanik, Analityk Rynków Finansowych XTB
opublikowano: 20-01-2022, 10:47

Podczas dzisiejszej sesji o 13:30 poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, co może mieć wpływ zarówno na euro, jak i na europejskie indeksy giełdowe. Jak na razie EBC pozostaje daleko w tyle za Fed, czy BoE w kwestii normalizacji polityki monetarnej, jednak rosnąca inflacja może być czynnikiem, który w końcu zmusi bankierów do działania.

Spekulujący na lirze powinni także zachować ostrożność w okolicach godziny 12:00, kiedy poznamy decyzję CBRT w sprawie stóp procentowych. Zmienność na TRY wyraźnie osłabła w ostatnich dniach, dlatego też dzisiejsza decyzja może być pretekstem do nieco większych ruchów. Mimo iż członkowie banku są zdania, że przestrzeń do dalszych obniżek się wyczerpała, tak ostatnie komentarze Erdogana tego nie potwierdzają. Rodzi to więc negatywne ryzyko dla tureckiej waluty.

Patrząc z kolei na polskiego złotego, nasza krajowa waluta ma za sobą udany początek nowego roku, co może mieć związek z wyhamowaniem trendu spadkowego na EURUSD. Niemniej należy zauważyć, że pomimo ostatniej korekty, i chwilowego wyjścia powyżej 1,1400, sytuacja w długim terminie nie uległa zmianie, a dalsze spadki są możliwe. Jeśli dolar znowu wróci na ścieżkę umacniania, a na to może wskazywać analiza techniczna, będzie to negatywne dla naszej krajowej waluty.

Analizując wykres EURUSD na interwale dziennym, notowanie jedynie zahaczyły o średnią 100-okresową, po czym szybko wróciły poniżej, co może wskazywać na przewagę strony sprzedającej. Dolar może zacząć zyskiwać w momencie, kiedy Fed zacznie działać, a nie tylko mówić o zbliżających się podwyżkach stóp procentowych.

Patrząc na główne pary walutowe z polski złotym w ujęciu intraday, zmienność jest raczej niska. USDPLN jest notowany zaledwie 0,06% pod kreską, podczas gdy EURPLN rośnie 0,05%, a CHFPLN i GBPPLN dodają odpowiednio 0,08% i 0,11%. W przypadku dolara do złotego, kluczowym oporem pozostają okolice 4 złotych, miejsce to stanowi nie tylko psychologiczną barierę, ale także odgrywało w przeszłości kluczową rolę zarówno jako wsparcie, jak i opór. Wczoraj także pojawili się tutaj sprzedający. W czwartek o poranku za dolara zapłacimy 3,9790 zł, za euro 4,5183 zł, za franka 4,3520 zł, a funt kosztuje 5,4230 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane