Uwaga! Nowe przepisy

opublikowano: 16-01-2019, 22:00

Przypominamy najważniejsze zmiany prawa dotyczące drogowego transportu towarów. Nowością są nie tylko wysokie kary. Można też stracić licencję

Od 3 września 2018 r. w Polsce obowiązuje zmieniona wersja taryfikatora stanowiącego element ustawy o transporcie drogowym. Nowe regulacje dotyczą kierowców, zarządzających transportem, właścicieli firm i służb kontrolnych. Celem ustawodawcy jest m.in. poprawa bezpieczeństwa, wykluczenie nieuczciwych przewoźników z rynku oraz dostosowanie się do unijnych przepisów, w szczególności rozporządzenia Komisji Europejskiej 2016/403, które wprowadza klasyfikację wykroczeń. Wdrożenie nowych przepisów zwiększa ryzyko odebrania przewoźnikowi dobrej reputacji w przypadku popełniania najpoważniejszych naruszeń (NN) lub wielokrotnego popełniania poważnych naruszeń (BPN, PN). Warto zwrócić uwagę na liczby wskazywane przez wydział ds. Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD). Według najnowszych danych, w 2018 r. wszczęto aż 185 postępowań w przedmiocie spełniania wymogu dobrej reputacji, a 13 przewoźników straciło ten status.

Przewoźnicy drogowi wjechali w nowy rok z nowymi
regulacjami. Przypominamy najważniejsze.
Zobacz więcej

Z KODEKSEM W SZOFERCE:

Przewoźnicy drogowi wjechali w nowy rok z nowymi regulacjami. Przypominamy najważniejsze. Fot. Bloomberg

Klasyfikacja naruszeń

— Właściciele polskich firm transportowych oraz kierowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na nowe przepisy. Poważne konsekwencje niedostosowania się do nich grożą już od czterech miesięcy i w 2019 r. ich przestrzeganie będzie sprawdzane równie skrupulatnie przez wszystkie służby kontrolne. Pamiętajmy, że warunkiem koniecznym wykonywania zawodu przewoźnika jest posiadanie dobrej reputacji. Odebranie jej przez starostę [powiatu, w którym znajduje się siedziba firmy — red.] lub Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) jest równoznaczne z brakiem zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego — wyjaśnia Mateusz Włoch, ekspert firmy INELO.

Każdemu z poziomów naruszenia przepisów przyporządkowano konkretne wykroczenia, które uwzględnia polski taryfikator. Manipulacja zapisem tachografu jest zaklasyfikowana jako NN, podobnie jak nieposiadanie aktualnego badania technicznego pojazdu, natomiast niespełnienie wymogu ręcznego wprowadzenia danych na tzw. wykresówkę lub kartę kierowcy to BPN. Podział ten to doskonałe narzędzie, w które ustawodawca wyposażył służby kontrolne. Ułatwia wykluczenie z rynku nieuczciwych przewoźników, którzy stosują nielegalne i niebezpieczne praktyki.

Wszystkie naruszenia wykryte podczas kontroli są wprowadzane do systemu KREPTD, a następnie trafiają do jego europejskiego odpowiednika [ERRU — red.]. Od momentu pojawienia się wpisu o chociaż jednym najpoważniejszym naruszeniu GITD ma rok na wszczęcie postępowania w sprawie oceny dobrej reputacji i ewentualnego zawieszenia licencji — wyjaśnia Mateusz Włoch.

Wyższe kary

Nowe przepisy są zdecydowanie bardziej restrykcyjne i przewidują nakładanie wyższych niż do tej pory sankcji finansowych. Dla przykładu kara za brak licencji lub zezwolenia wzrosła o 4 tys. zł i wynosi obecnie 12 tys. zł. Odmówienie kontroli lub jej utrudnianie może zakończyć się dla przewoźnika taką sama sankcją. Walka z manipulacjami tachografu także odcisnęła piętno na nowym taryfikatorze. Korzystanie z urządzeń ingerujących w jego działanie najczęściej grozi karą w wysokości 10 tys. zł dla przewoźnika oraz po 2 tys. zł dla kierowcy i zarządzającego transportem.

Sporo zamieszania wzbudziło wprowadzenie sankcji za przekroczenie limitu czasu pracy, jeśli wystąpiło ono w nocy. O ile kara przewidziana dla przewoźnika wydaje się dość niewielka — od 50 zł do kilkuset, o tyle zrozumienie przepisu jest nie lada wyzwaniem.

— Obowiązkiem przewoźnika jest wyznaczenie dwóch pór nocnych oraz poinformowanie o tych ustaleniach swoich pracowników. Pierwsza z pór wynika z ustawy o czasie pracy kierowcy — są to cztery godziny pomiędzy 0:00 a 7:00. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że nawet minuta pracy w ustalonym czasie powoduje objęcie kierowcy limitem 10 godzin — komentuje Łukasz Włoch z Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Częstym błędem popełnianym przez kierowców jest wliczanie do obowiązującego limitu 10 godzin wszystkich czynności. Tymczasem liczą się jedynie zdarzenia jazdy oraz innej pracy, które zostały zarejestrowane przez tachograf. Druga z pór nocnych to osiem godzin pomiędzy 21:00 a 7:00, co wynika z Kodeksu Pracy. Jeśli kierowca będzie wykonywał obowiązki w okresie trwania tej pory nocnej, trzeba pamiętać o innej zasadzie naliczania płacy — do każdej godziny należy się dodatek. Warto zauważyć, że przekroczenie czasu pracy w porze nocnej, jak i m.in. dodatkowe sankcje związane z przeważeniami czy też przejazdami w trakcie trwania zakazów ruchu dla pojazdów ciężarowych, to elementy, które dotychczas nie były uwzględnione w taryfikatorze. Zmiany weszły w życie dopiero we wrześniu minionego roku.

Wrażliwe przepisy

Miniony rok to także nowe przepisy dotyczące przewozu tzw. towarów wrażliwych. Z początkiem października zaczęła obowiązywać nowelizacja przepisów SENT. Wzmożono nacisk na monitorowanie drogowego przewożenia towarów określanych jako wrażliwe. Pojazd musi być wyposażony w lokalizator. Innymi słowy — przedsiębiorca ma wysyłać dane o położeniu pojazdu (GPS) co minutę, do odpowiednich służb. Może to zrealizować za pomocą aplikacji na smartfon (SENT Geo) lub zewnętrznego systemu lokalizacji (ZSL).

W przypadku tej ustawy mówimy o bardzo wysokich karach. Od stycznia 2019 r. obowiązują np. nowe kary za brak przesyłania danych lokalizacyjnych lub błędy z tym związane. Dla przewoźnika to każdorazowo aż 10 tys. zł — mówi Mateusz Włoch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu