VAT na e-booki i e-publikacje nie spadnie

opublikowano: 01-11-2017, 22:00

Sejm wyrzuci do kosza projekt obniżający VAT z 23 do 5 proc. na e-booki i z 23 do 8 proc. na pozostałe e-publikacje.

Projekt klubu Kukiz ’15, zrównujący stawki VAT na publikacje papierowe i elektroniczne, blisko rok leżakował w Sejmie, zanim doczekał się decyzji. Po wniosku Jerzego Gosiewskiego, posła PiS, sejmowa podkomisja do monitorowania systemu podatkowego projekt odrzuciła. Taką samą decyzję podkomisja rekomenduje całemu Sejmowi, który na kolejnym posiedzeniu wyrzuci projekt do kosza.

Zobacz więcej

Grzegorz Kawecki

Sprzeciw rządu

Stanie się tak dlatego, ponieważ sprzeciwia się mu rząd.

— Kierunek proponowanych zmian zasługuje kierunkowo na poparcie, ale dopiero po ewentualnej zmianie unijnej dyrektywy VAT. Obecne jej przepisy sprzeciwiają się stosowaniu obniżonych stawek podatku VAT na e-publikacje. Z tego względu projekt jest niezgodny z obecnym brzemieniem przepisów dyrektywy — argumentował Jacek Kaute, wicedyrektor departamentu VAT w Ministerstwie Finansów.

Obecnie podatek VAT na książki papierowe wynosi tylko 5 proc., natomiast elektroniczne wydania (e-booki) obciążonesą podstawową stawką 23 proc. Posłowie Kukiz ’15 zaproponowali zrównanie stawek poprzez obniżenie VAT na e-booki do 5 proc. Prasa papierowa (gazety, czasopisma) korzystają z 8-procentowego podatku VAT, zaś ich elektroniczne wydania obciążone są stawką 23 proc. Poselski projekt zakładał zrównanie stawek na poziomie 8 proc. Argument był oczywisty — podatkowa dyskryminacja e-publikacji.

„Zasada równości opodatkowania wymaga, aby książki i czasopisma (bez względu na formę ich wydania) były opodatkowane jednakowo. Czytelnik dokonując zakupu książki (czasopisma) lub e-booka (e-publikacji) nabywa określoną treść a nie nośnik, na którym jest ona zapisana” — czytamy w uzasadnieniu projektu. Posłowie Kukiz ’15 podkreślali, że obecny udział e-booków i e-publikacji w rynku czytelniczym wynosi około 3,5 proc. „Niski udział w rynku e-publikacji w istotnej mierze spowodowany jest ich zaporowym opodatkowaniem, wysoka stawka VAT przekłada się na różnice w cenie” — twierdzili w uzasadnieniu.

Projektodawcy uznali, że zrównanie stawek VAT nie uderzy w budżet państwa, który rocznie straciłby na tej operacji jedynie 63 mln zł. Argumentowali, że zrównanie stawek na niższym poziomie byłoby szansą rozwoju dla rynku książek, wydawnictw i gazet.

Kierunkowe poparcie

Rząd przedstawił na piśmie negatywną opinię o projekcie. O ile „kierunkowo” poparł propozycje posłów Kukiz ’15, o tyle domagał się zaprzestania prac nad projektem z uwagi na jego niezgodność z prawem unijnym. Rząd argumentuje, że unijna dyrektywa VAT nie pozwala na stosowanie obniżonych stawek podatku do wszelkich usług świadczonych drogą elektroniczną. Podpiera się także orzecznictwem unijnego trybunału. „Poselski projekt jest niezgodny z prawem unijnym i nie zasługuje na akceptację” — czytamy w stanowisku rządu. Jest jednak światełko w tunelu — Komisja Europejska pracuje nad zmianami w dyrektywie, umożliwiającymi obniżanie VAT na e-publikacje. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / VAT na e-booki i e-publikacje nie spadnie