VAT nie dla artysty

Jarosław Królak
opublikowano: 2007-05-24 00:00

Artyści, twórcy, naukowcy, dziennikarze, osoby wykonujące umowy-zlecenia nie wpadną w szpony VAT.

Resort finansów wycofał się z drażliwego projektu

Artyści, twórcy, naukowcy, dziennikarze, osoby wykonujące umowy-zlecenia nie wpadną w szpony VAT.

Rząd wycofał drażliwy zapis.

Rząd, reprezentowany przez Jacka Dominika, wiceministra finansów, przyznał się wczoraj w Sejmie do błędu. Był nim projekt obciążenia VAT dużej części artystów, twórców, naukowców, badaczy, inżynierów, dziennikarzy, osób wykonujących usługi na umowy-zlecenia i o dzieło, prezesów spó- łek, menedżerów na kontraktach, sędziów, a nawet premiera i prezydenta.

Szacunki wskazywały, że pod VAT mogły wpaść nawet setki tysięcy osób nie prowadzących działalności gospodarczej. Jednak pod wpływem ostrej krytyki tego absurdalnego pomysłu rząd się ugiął i wycofał kontrowersyjne zapisy.

— Żadnych zmian w tym zakresie nie będzie — zapewnia wiceminister Jacek Dominik.

Popis posłów

Wczoraj sejmowa podkomisja finansów zakończyła prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o VAT. Jej największą zasługą jest uratowanie przed podatkiem VAT całej rzeszy obywateli. Posłowie koalicji i opozycji wymusili na rządzie wykreślenie kontrowersyjnych regulacji.

— Uzasadnione były obawy, że wątpliwej jakości przepis obejmie VAT artystów, naukowców i wiele innych osób. Najlepiej będzie, jeśli pozostawimy obecny stan rzeczy — mówi Ryszard Wawryniewicz z PiS, szef podkomisji.

Pod wpływem wspólnej akcji PiS, PO i SLD Ministerstwo Finansów (MF) odpuściło.

To sukces nie tylko posłów ale też „PB”. Już w sierpniu 2006 r. jako pierwsi zaalarmowaliśmy o zagrożeniu w artykule „Setki tysięcy osób w sidłach VAT”. Rząd chciał, aby vatowcami stały się wszystkie osoby formalnie nie prowadzący działalności gospodarczej, po przekroczeniu progu 10 tys. EUR rocznych przychodów (37,9 tys. zł).

Teraz ma w nosie

Jednym z najzagorzalszych przeciwników projektu był prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów. Jego oponentem był Mirosław Barszcz, ówczesny wiceminister finansów, pomysłodawca i promotor poszerzenia kręgu vatowców.

— Wczorajsza decyzja posłów i rządu to miód na moje serce. Od prawie roku tłumaczyłem, że takiej regulacji nie należy wprowadzać, bo byłaby to wielka katastrofa dla systemu podatkowego oraz dla tych, którzy niepotrzebnie staliby się vatowcami — mówi prof. Modzelewski.

Co na to wszystko Mirosław Barszcz?

— Mam to w nosie. Nie jestem już wiceministrem i wypisałem się z zawodu doradcy podatkowego. Jestem szczęśliwy — odparł Mirosław Barszcz.

Od kilku tygodni jest wspólnikiem firmy doradztwa biznesowego, zajmującej się HR, rekrutacją, systemami motywacyjnymi.

Możesz zainteresować się również: