3,8 mln zł — to średnie dzienne wpływy z viaToll, czyli systemu opłat elektronicznych od aut ciężarowych. Został wprowadzony w lipcu 2011 r., a jego operatorem jest austriacki Kapsch. Spółka odpowiada także za pobór manualnego i elektronicznego myta od kierowców aut osobowych na trasach A2 Konin — Stryków i A4 Wrocław — Gliwice.
![PONIŻEJ PLANU: Kapsch, kierowany przez Marka Cywińskiego, będzie zbierać opłaty na blisko 3 tys. km dróg. Opóźnienia w ich budowie powodują jednak, że wpływy są niższe niż planowano. [FOT. WM] PONIŻEJ PLANU: Kapsch, kierowany przez Marka Cywińskiego, będzie zbierać opłaty na blisko 3 tys. km dróg. Opóźnienia w ich budowie powodują jednak, że wpływy są niższe niż planowano. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/7388f54b-e571-44b5-92af-efeaaacef1ed/8b802eb8-26eb-55f1-9ceb-dda1788134aa_w_830.jpg)
— Wpływy dynamicznie rosną. Od uruchomienia systemu do końca lipca 2014 r. sięgnęły 3,31 mld zł, a obecnie przekraczają już 3,4 mld zł. Pieniądze zasilają Krajowy Fundusz Drogowy. Dzięki temu mogą być realizowane inwestycje w sieć szybkich tras — podkreśla Krzysztof Gorzkowski z Kapscha.
Kwoty robią wrażenie, ale pierwotnie zakładano, że będą znacznie wyższe. W 2010 r., kiedy ówczesny resort infrastruktury przygotowywał rozporządzenie dotyczące stawek e-myta, wpływy do końca 2013 r. szacował na 3,6 mld zł, a tylko w 2014 r. miały sięgnąć 2,9 mld zł. Ostatecznie jednak, tuż przed uruchomieniem systemu w 2011 r., Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oceniła, że do listopada 2018 r., czyli do wygaśnięcia umowy z Kapschem, kierowcy aut ciężarowych zapłacą 14,2 mld zł, a osobowych 9,4 mld zł. Wykonanie planu jest nierealne, bo przez cztery lata kierowcy musieliby wpłacić do systemu 20 mld zł. — Faktyczne wpływy są niższe od planów, bo budowa dróg się opóźniła. Odcinki A1 między Łodzią a Toruniem i A4 w kierunku granicy z Ukrainą miały być płatne już niemal dwa lata temu — podkreśla Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Część tras A1 i A4, o których wspomina, wkrótce jednak zostanie objęta opłatami elektronicznymi od aut ciężarowych. Już 1 września do viaToll włączonych zostanie 206 km dróg, a od października kolejne 58 km. W sumie w systemie będzie więc 2,91 tys. km szybkich tras. Dzięki temu wpływy od ciężarówek wzrosną. Eksperci przekonują natomiast, że o 9,4 mld zł wpływów od kierowców samochodów osobowych trzeba zapomnieć. To nie tylko efekt opóźnień w budowie dróg, ale także zmiany rządowych planów dotyczących systemu poboru opłat. Dotychczas planowano wprowadzenie manualnego poboru na bramkach albo elektronicznego — dla kierowców, którzy zechcą kupić viaAuto, czyli urządzenie naliczające e-myto. Niedawno jednak resort infrastruktury zrezygnował z wprowadzania manualnego myta na nowo budowanych odcinkach i zaczął analizy dotyczące wprowadzenia systemu, którego start jest planowany na 2017 r. Czy do tego czasu po większości dróg zarządzanych przez GDDKiA będziemy jeździć za darmo? To się okaże zapewne do października. Do tego czasu gotowe powinny być analizy.