Virgin wjeżdża na tor abonamentowy

Wirtualny operator odczuł skutki ustawy antyterrorystycznej. Zapewnia jednak, że nie przeszkodzi mu to w osiągnięciu zysków w ciągu roku.

Telekom, działający pod marką stworzoną przez brytyjskiego miliardera Richarda Bransona, zadebiutował na polskim rynku w 2012 r. Początkowo zamierzał zdobyć 1 mln klientów w ciągu trzech lat. Do tej pory nie doszedł nawet do połowy, ale zapewnia, że jest coraz bliżej celu i wkrótce zacznie zarabiać. Walka o klientów pre-paid nie jest jednak łatwa.

NOWE CZASY:
Zobacz więcej

NOWE CZASY:

Skończyła się anonimowość pre-paidów, nastała era abonamentu. Dlatego Virgin Mobile, którym w Polsce kieruje Grażyna Piotrowska-Oliwa, szykuje nową ofertę. Grzegorz Kawecki

— Ubiegły rok zamknęliśmy przychodami powyżej 80 mln zł, czyli dwukrotnie wyższymi niż w 2015 r. Teraz trudno będzie utrzymać takie tempo wzrostu, ale celujemy w ponad 100 mln zł. Co ważne, mimo wolniejszego od oczekiwań wzrostu bazy klientów w związku z wprowadzeniem ustawy antyterrorystycznej nadal oczekujemy, że pod koniec tego roku będziemy rentowni, a do końca 2018 r. będziemy mieć 1 mln klientów. Oczywiście przy założeniu, że na rynku nie wystąpi już żadne zdarzenie porównywalne skalą wpływu do rejestracji pre-paidów — mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes Virgin Mobile.

Wyższe ARPU

Menedżerka, która do Virgin przyszła w połowie 2015 r., podkreśla, że operator ma średni przychód na klienta (ARPU) w bazie pre-paid dużo wyższy niż największe telekomy — około 22 zł. Dla porównania: w Orange jest to około 12 zł, w T-Mobile jeszcze mniej. Duzi operatorzy chwalili się jednak, że użytkownicy kart pre-paid tłumnie rejestrowali się w ramach trwającej do końca stycznia procedury wymuszonej ustawą antyterrorystyczną. W Orange zrobiło to 96 proc. użytkowników.

— Do końca stycznia zarejestrowało się 91 proc. naszej aktywnej, w ciągu 30 dni, bazy klientów pre-paid — dziś jest to około 93 proc. Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, bardzo dobrze sprawdziła się rejestracja w sieci ponad 20 tys. współpracujących z nami punktów, szczególnie w placówkach Poczty Polskiej i Ruchu. Wyłączyliśmy niespełna 60 tys. kart SIM — mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Alternatywa dla pre-paidu

Od stycznia Virgin intensywnie promuje nową ofertę abonamentową.

— Chcemy, by była możliwie elastyczna i stanowiła realną alternatywę dla pre-paidu — płacenie abonamentu można zawiesić, można też swobodnie zmieniać pakiety minut, esemesów czy internetu. Wyniki sprzedaży w pierwszym miesiącu są lepsze od naszych oczekiwań — twierdzi Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Korzystający z infrastruktury Playa Virgin to największy operator wirtualny (MVNO) w Polsce, ale pod względem liczby klientów do mobilnej wielkiej czwórki mu bardzo daleko. W krajach Europy Zachodniej operatorzy wirtualni miewają udziały w rynku rzędu kilkudziesięciu procent, u nas — według danych UKE sprzed rejestracji pre-paidów — to około 3 proc. pod względem liczby kart SIM i mniej niż 1 proc. pod względem przychodów.

— Liczymy, że w ciągu 3-4 lat ponad połowa naszej bazy będzie post-paidowa. Oczywiście nadal pozostanie duża grupa klientów, którzy będą woleli pre-paid, ale wraz z wejściem w życie ustawy antyterrorystycznej stracił on jedną z największych zalet, czyli anonimowość, a poziom cen usług telekomunikacyjnych w Polsce jest tak niski, że oferta abonamentowa jest po prostu bardziej atrakcyjna — mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Virgin Mobile to marka stworzona przez brytyjskiego miliardera Richarda Bransona, do Polski wprowadzona przy współpracy z firmą Dirlango Łukasza Wejcherta. Spółkę, która kontroluje polskiego operatora, w ostatnich latach dokapitalizowały m.in. EBOR, IFC z grupy Banku Światowego oraz fundusz Delta Partners.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Virgin wjeżdża na tor abonamentowy