Vistula: WZA zakończy spór

Maciej Zbiejcik
16-05-2003, 00:00

Roman Wenzl próbował wyprowadzić z Vistuli 1,2 mln EUR — twierdzi Michał Wójcik, prezes spółki. Roman Wenzl, który tworzy konkurencyjny zarząd, twierdzi, że to bzdura.

Spółka wyjdzie na prostą, jeśli powróci do dawnej marki Vistula — zapewnia Michał Wójcik, prezes spółki popierany przez polskich udziałowców, posiadających 51 proc. akcji. Uważa on, że 22 maja sąd wpisze do rejestru jego zarząd wyłoniony po WZA 24 stycznia. Dzięki temu można będzie uchronić firmę przed upadkiem.

Roman Wenzl jest prezesem zarządu, który nie uznaje WZA z 24 stycznia. Popiera go HIP Holding, holenderski udziałowiec firmy (23 proc. akcji). Dwuwładzę w spółce może zakończyć sąd 22 maja.

Michał Wójcik ujawnił że Roman Wenzl naraził spółkę na straty.

— W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego toczy się postępowanie dotyczące Romana Wenzla. Jesteśmy w posiadaniu dokumentów sygnowanych przez Romana Wenzla, które noszą znamiona działania na szkodę spółki. Chodzi m.in. o uchwałę zarządu, na mocy której próbowano wytransferować ze spółki 1,2 mln EUR z tytułu wdrożenia i restrukturyzacji projektu Artisti Italiani — twierdzi Michał Wójcik.

Druga strona odpiera zarzuty.

— To nieprawda. Dysponujemy dokumentami, które świadczą na naszą korzyść — odpowiada Jan Laskowski, wiceprezes w zarządzie Romana Wenzla.

We wtorek to Roman Wenzl oskarżał Michała Wójcika o działanie na szkodę spółki. Chodziło m.in. o sprzedaż ponad 20-proc. pakietu akcji Vistuli, który był w posiadaniu jej spółek zależnych.

Tymczasem banki, które są wierzycielami krakowskiej giełdowej firmy, żądają szybkiego zakończenia konfliktu i rozstrzygnięcia problemu z dwuwładzą.

— Duże zrozumienie wykazuje BRE Bank, który jest akcjonariuszem i wierzycielem spółki. BPH PBK wypowiedział nam umowy, jednak nie podjął kroków egzekucyjnych. Natomiast BZ WBK gotowy jest negocjować spłatę naszego zadłużenia, ale uzależnia to od uregulowania spraw w Krajowym Rejestrze Sądowym — wylicza Michał Wójcik.

Według Romana Wenzla, sprawa jest jasna. Sąd wpisał go do rejestru i to on powinien sprawować władzę w spółce. Jednak zarząd Michała Wójcika uważa, że 22 maja sąd podejmie decyzję o wpisie do rejestru nowych władz wybranych w styczniu. Kluczowe może okazać się najbliższe walne zgromadzenie.

— Sąd wydał zgodę PZU, który jest jednym z głównych akcjonariuszy spółki, na zwołanie walnego zgromadzenia. Może ono zakończyć konflikt w spółce — ocenia Michał Wójcik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Vistula: WZA zakończy spór