Czytasz dzięki

Volkswagen ma nowego szefa

Niemiecki producent samochodów wziął się za porządki. Doświadczony menedżer zasiądzie w fotelu, o którym marzy chyba każdy w branży

Ralf Brandstätter ma niecały miesiąc na przygotowanie się do objęcia jednej z najważniejszych posad we współczesnej motoryzacji. Bo jak inaczej określić fotel szefa marki Volkswagen, nie tylko sprzedającego miliony pojazdów rocznie, ale chcącego być również wśród liderów, którzy na nowo określą, czym jest samochód. To absolutnie topowa funkcja, ale też naszpikowana minami. Szefowanie marką VW, kluczowym elementem kombinatu funkcjonującego pod tą samą nazwą, Ralf Brandstätter przejmie 1 lipca.

Ralf Brandstätter przejmie stery w kluczowej marce koncernu w czasie
kryzysu spowodowanego wybuchem pandemii. Największy producent samochodów w
Europie informował na początku kwietnia, że od stycznia do marca ich sprzedaż w
grupie spadła o 23 proc.
Zobacz więcej

TRUDNY ETAP:

Ralf Brandstätter przejmie stery w kluczowej marce koncernu w czasie kryzysu spowodowanego wybuchem pandemii. Największy producent samochodów w Europie informował na początku kwietnia, że od stycznia do marca ich sprzedaż w grupie spadła o 23 proc. Fot. ARC

To oznacza, że z tym stanowiskiem żegna się Herbert Diess, który ma skupić się na zarządzaniu całą grupą. Cel, jaki przed nim postawiono, to skoncentrowanie się na kierowaniu koncernem w fazie transformacji przemysłu motoryzacyjnego. Chodzi głównie o rozwój e-mobilności i digitalizację, czyli np. przyspieszenie prac nad technologią autonomicznej jazdy. Za mniej więcej dekadę z fabryk będą być może wyjeżdżały zupełnie inne auta niż obecnie.

— Ralf Brandstätter jest jednym z najbardziej doświadczonych menedżerów firmy. W ciągu ostatnich dwóch lat z powodzeniem przewodził Volkswagenowi jako dyrektor operacyjny i odegrał kluczową rolę w kształtowaniu transformacji marki — mówi Herbert Diess.

Ralf Brandstätter, rocznik 1968, zaczął pracę w fabryce Volkswagena w Brunszwiku jeszcze przed podjęciem studiów na kierunku inżynierii przemysłowej. Od 1993 r. pnie się po szczeblach drabiny w strukturach zarządczych koncernu. Po drodze do gabinetu szefa marki VW był m.in. kierownikiem działu zakupów w Seacie, szefem całej grupy ds. zakupów nowych produktów, a w końcu dwa lata temu objął posadę dyrektora operacyjnego VW. To przykład edukacyjnej ścieżki i syntetycznych awansów. Volkswagen wychował sobie nowego szefa, zamiast szukać go na rynku.

— Dla Volkswagena kierunek na przyszłość został ustalony. Oparta na strategii Transform 2025+ marka rozwija się w jednego z czołowych dostawców mobilności neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla i jest na dobrej drodze, aby stać się firmą technologii cyfrowej — mówi Ralf Brandstätter.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Nie wszystko jednak jest tak piękne i jasne, a w samej grupie Volkswagena nie brakuje ostatnio tarć. Agencja Bloomberg podkreśla, że Herbert Diess oddał bezpośrednią kontrolę nad główną marką samochodów osobowych niemieckiej firmy po starciach ze związkami zawodowymi o problemy produkcyjne dotyczące dwóch kluczowych modeli.

„Prezes zmaga się z wewnętrznymi napięciami w związku z obawami, że golf, flagowy model VW, i elektryczny ID.3 mogą napotkać większe trudności, ponieważ plany produkcyjne utrudniają problemy z oprogramowaniem” — napisał Bloomberg.

Awans Ralfa Brandstättera jest ponoć wielkim zwycięstwem wpływowych liderów związków zawodowych. Na rynku już od ponadtygodnia pojawiały się spekulacje na temat zmian w zarządzie. Niemiecki magazyn „Auto Motor und Sport” poinformował wtedy, że Herberta Diessa ma zastąpić Oliver Blume, prezes Porsche, którego gwiazda też mocno świeci w strukturach grupy. Ciekawą plotką było też to, że jego następcą w słynnej marce miał być Bernhard Maier, dotychczasowy szef Skody. Jak widać, ostatnie dni były czasem intensywnych działań w biurach Volkswagena. Koncern znajduje się w kluczowym momencie swojej historii, podobnie zresztą jak cała branża.

Na rewolucję technologiczną i elektryczną nałożyły się dodatkowo perturbacje związane z wybuchem pandemii. We wrześniu poprzedniego roku Volkswagen odsłonił pierwszy seryjnie produkowany samochód elektryczny — ID.3. To wielkie wydarzenie dla koncernu, bo model ma być tym, czym kiedyś stały się garbus i golf, czyli ikoną motoryzacji. W listopadzie w Los Angeles odsłonięto kombi o nazwie ID space vizzion, które dołączyło do palety innych prototypów, bo wcześniej pokazano ID., ID. Crozz, ID. Buzz, ID. Vizzion, ID. Buggy i ID. Roomzz. Razem z ID.3 firma odświeżyła też logo, znacznie je upraszczając, jakby odmładzając. Wszystkie zabiegi mają wprowadzić niemieckiego potentata w nowy rozdział, rozliczając go jednocześnie ze słynnej afery dieselgate, która w ostatniej dekadzie mocno nadszarpnęła jego wizerunek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane