Volkswagen stawia na Polskę

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-06-23 22:00

Większość użytkowych samochodów niemieckiego koncernu ma być produkowana nad Wisłą.

W ciągu kilku lat Volkswagen chce zlikwidować około 5 tys. etatów w niemieckich zakładach wytwarzających auta użytkowe i przenieść środek ciężkości produkcji samochodów dostawczych do Polski.

— Jednym z elementów naszego obniżenia kosztów jest naturalna fluktuacja w głównych zakładach w Hanowerze i zredukowanie tam załogi z 15 tys. do 10 tys. — powiedział Thomas Sedran, szef VW Samochody Użytkowe, w wywiadzie dla „Automobilwoche”.

Większość samochodów użytkowych ma powstawać w Polsce. W Hanowerze pozostanie produkcja droższych aut, takich jak vany klasy premium lub, od 2022 r., całkowicie elektrycznego minivana I.D. Buzz.

— Udowodniliśmy, że w Niemczech już nie można budować samochodów użytkowych za mniej niż 20 tys. EUR bez dokładania do interesu. Natomiast produkcja w Hanowerze dobrze wyposażonych samochodów daje perspektywę około 10 tys. pracowników. Jednocześnie mamy gwarancję miejsc pracy do 2029 r. — wszystko to oczywiście w porozumieniu z radą zakładową — powiedział Thomas Sedran.

Przypomnijmy, że niedawno Voklswagen ogłosił redukcję zatrudnienia w polskich zakładach.

Ma być realizowana stopniowo — do końca 2021 r. pracę może jednak stracić nawet 450 osób. Decyzja dotycząca aut użytkowych nie wpłynie na ten plan. Jeszcze w tym roku natomiast w Polsce ruszy produkcja kolejnej generacji modelu caddy. Volkswagen Poznań to obecnie największy producent samochodów nad Wisłą, a zarazem największy pracodawca w Wielkopolsce, zatrudniający w czterech zakładach ponad 11 tys. osób.

Taśmy produkcyjne fabryk w Poznaniu, Swarzędzu i we Wrześni codziennie opuszcza do 1170 aut dostawczych — modeli: caddy, transporter, crafter oraz samochodów marki MAN TGE — w tym elektrycznych. W 2019 r. zakłady wyprodukowały ponad 266 tys. sztuk.