W Apple'u nastąpił koniec pewnej epoki

opublikowano: 01-07-2019, 22:00

Jeśli przejrzycie sieć w poszukiwaniu informacji o słynnym projektancie, to pełno tam sylwetek podsumowujących karierę.

Zwykle pisze się takie teksty po czyjejś śmierci. Jony Ive żyje, jest zdrowy i ma się dobrze, więc teksty nie są nekrologami, choć dla Apple’a to bez wątpienia czas wielkiej próby. Dziennik „Financial Times” poinformował, że Ive opuszcza producenta iPhone’ów i tworzy swoją własną firmę o nazwie LoveFrom. To niezależne przedsiębiorstwo, ale Apple ma być jednym z jego głównych klientów.

Jony, a właściwie Sir Jonathan Paul Ive, urodził się w
1967 r. w Londynie, a w 1992 r. został zatrudniony przez pogrążający się w
kryzysie koncern Apple. Talent brytyjskiego projektanta odkrył dopiero Steve
Jobs, który powrócił do sterowania firmą w 1997 r. Ive znany jest z luźnego
stylu ubierania, ciepłej barwy głosu wykorzystywanej przez Apple’a od lat w
filmach promocyjnych i minimalizmu projektowego
Zobacz więcej

ZŁOTA RĄCZKA I CENNY GŁOS:

Jony, a właściwie Sir Jonathan Paul Ive, urodził się w 1967 r. w Londynie, a w 1992 r. został zatrudniony przez pogrążający się w kryzysie koncern Apple. Talent brytyjskiego projektanta odkrył dopiero Steve Jobs, który powrócił do sterowania firmą w 1997 r. Ive znany jest z luźnego stylu ubierania, ciepłej barwy głosu wykorzystywanej przez Apple’a od lat w filmach promocyjnych i minimalizmu projektowego Fot. Bloomberg

— Apple będzie nadal czerpał korzyści z talentów Jony’ego, pracując bezpośrednio z nim przy ekskluzywnych projektach oraz dzięki pracy genialnego i pełnego pasji zespołu projektowego, który zbudował — stwierdził w oświadczeniu Tim Cook, prezes Apple’a.

To jednak chyba dobra mina do złej gry, bo dizajnerski zmysł Ive’a był tym, co wyróżniało produkty z nadgryzionym jabłkiem w logo. Apple może teraz być jednym z wielu korzystających z tej kreski, a może powinien poszukać nowych inspiracji i wierzyć, że znów pojawi się guru na miarę Ive’a. Projektant odpowiadał za produkty Apple’a przez ponad dwie dekady. Kierował pracami nad oryginalnym komputerem iMac, pierwszym iPodem, później także iPadem, ale przede wszystkim największym hitem koncernu, czyli smartfonem. Za każdym razem, gdy firma z Cupertino prezentowała kolejną generację iPhone’a, w pewnym momencie na ekranie pojawiał się filmik, w którym Ive z namaszczeniem opowiadał o dizajnerskich szczegółach nowego gadżetu, hipnotyzując przy okazji publiczność. Nie brakuje więc opinii, że miał decydujący wpływ na atmosferę kultu wytwarzaną wokół tych produktów, niewiele mniejszy od Steve’a Jobsa. Nikt nie potrafił tak jak on opowiadać o niewielkich zakrzywieniach w obudowie iPhone’a.

„Odejścia zwiastują nową erę. Zanikły dni, w których Apple mógł co kilka lat niezawodnie dostarczać zupełnie nową kategorię urządzeń — dodatkowy odtwarzacz muzyki, wymuskany tablet, elegancki smartfon. Ostatnio firma skupiła się na iteracji oferty”— napisał Mark Gurman z agencji Bloomberg.

Tak naprawdę Jony Ive odchodził z Apple’a już od kilku lat. Informatorzy Bloomberga twierdzą, że od momentu debiutu inteligentnego zegarka w 2015 r. zaczął zrzucać odpowiedzialność, a codzienny nadzór nad zespołem projektowym ograniczał do zaledwie dwóch wizyt w centrali w tygodniu. Koncern poinformował, że obowiązki Jony’ego Ive’a, który od kilku lat miał tytuł „chief design officer”, przejmą dwie osoby z jego zespołu — Evans Hankey i Alan Dye. Mają odpowiadać bezpośrednio przed Jeffem Williamsem, dyrektorem operacyjnym firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu