W centrach usług lepiej już było

opublikowano: 24-01-2019, 22:00

Nie jest gorzej niż rok temu — to najbardziej pozytywne opinie z rynku. Część ekspertów twierdzi jednak, że nowych projektów jest mniej

Co prawda Uber ogłosił właśnie rozbudowę centrów usług i B+R w Krakowie, a Capgemini otworzył biuro w Lublinie, ale nastroje w sektorze nie są dobre. ABSL, Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych, najlepsze źródło informacji o rynku, ma niepokojące wieści.

Przedstawiciele miast i branżowej organizacji ABSL mówią o mniejszej
liczbie inwestorów zainteresowanych otwarciem centrum usług. W Polskiej Agencji
Inwestycji i Handlu, w której p.o. prezesa jest Krzysztof Senger, jest co
prawda tylko jeden projekt więcej niż rok temu, ale spółka liczy na pozytywną
decyzję aż 30 firm.
Zobacz więcej

URZĘDOWY OPTYMIZM:

Przedstawiciele miast i branżowej organizacji ABSL mówią o mniejszej liczbie inwestorów zainteresowanych otwarciem centrum usług. W Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, w której p.o. prezesa jest Krzysztof Senger, jest co prawda tylko jeden projekt więcej niż rok temu, ale spółka liczy na pozytywną decyzję aż 30 firm. Fot. Marek Wiśniewski

— Nowych projektów jest zdecydowanie mniej niż rok temu. Na początku 2018 r. wspieraliśmy 15 inwestorów zainteresowanych Polską, teraz jest ich tylko sześciu. Nie ma wielkich inwestycji porównywalnych do projektu JP Morgana. Niektóre firmy zamrażają inwestycje. W ostatnim miesiącu nie pojawiło się nic nowego — mówi Paweł Panczyj, dyrektor ds. rozwoju w ABSL.

Przyczyną spowolnienia jest, jego zdaniem, strach przed nadciągającym globalnym kryzysem.

Globalne obawy

— Poprzedni rok był trochę słabszy, pojawiło się mniej nowych firm. Nie wyciągałbymjednak pochopnych wniosków, bo część projektów poprzesuwała się na ten rok. W kraju jest tylko nieco mniej potencjalnych inwestycji — ocenia Marcin Faleńczyk, szef biura JLL w Gdańsku.

Ewa Kaucz, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, nie spodziewa się powtórki ze świetnego ubiegłego roku.

— Firmy, które w 2018 r. zdecydowały się na inwestycje we Wrocławiu, m.in. Schaeffler, Olympus, Smith & Nephew czy Align Technology, stworzą ponad 1,5 tys. miejsc pracy. W latach 2016-17 nie zanotowaliśmy spektakularnych wejść, natomiast projekty Schaefflera i Olympusa z 2018 r. były największe w Polsce. Trudno spodziewać się powtórzenia tego sukcesu w tym roku — mówi Ewa Kaucz.

Jej zdaniem, inwestorzy mogą obawiać się zbytniego wzrostukonkurencyjności i drenażu lokalnego rynku pracy. W Warszawie, w której w ubiegłym roku o tej porze było kilka projektów, teraz jest jeden.

— Został przez inwestora przełożony na koniec pierwszego kwartału — mówi Piotr Sawicki, p.o. dyrektorabiura rozwoju gospodarczego w urzędzie miasta.

Podobnie jest również gdzie indziej.

— Obserwujemy przypadki wstrzymywania się z decyzją. To prawdopodobnie efekt niepokoju o stan globalnej gospodarki, sygnałów z Wielkiej Brytanii, konfrontacji na linii USA — Chiny — mówi Wojciech Tyborowski, dyrektor Invest in Pomerania.

Co najmniej tyle samo

Mimo to nie uważa, by ten rok miał być dużo gorszy niż poprzedni.

— Raportujemy od czerwca do czerwca. Do połowy 2017 r. mieliśmy 10 projektów, do połowy 2018 r. 14. Teraz, w połowie tego okresu, mamy sześć, więc powinniśmy w czerwcu dojść do 10. Pracujemy nad kilkunastoma projektami, w zeszłym roku o tej porze było ich trochę mniej — mówi Wojciech Tyborowski.

Branżowa organizacja Pro Progressio prowadzi BSS Index, w którym na bieżąco odnotowuje nowe inwestycje usługowe w najważniejszych miastach.

— W 2018 r. pojawiło się 56 projektów, tyle samo, ile rok wcześniej, i mniej niż w 2016 r., gdy było ich 85. Początek tego roku jest bardzo zbliżony do poprzedniego i taki będzie prawdopodobnie cały rok. Rynek się ustabilizował: wszystkie duże firmy już tu są. Nowe projekty są mniejsze, na 100-200 miejsc pracy, a to pole do popisu dla średnich miast — mówi Wiktor Doktór, prezes Pro Progressio.

Największym optymistą jest Krzysztof Senger, p.o. prezesa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

— Nie ma spowolnienia, tempo napływu inwestycji jest utrzymane. Liczę, że w tym roku przebijemy 30 zakończonych pozytywnie projektów z tego sektora — mówi Krzysztof Senger.

Agencja prowadzi obecnie 69 projektów, zaledwie o jeden więcej niż rok temu o tej porze.

— Gdyby wszystkie trafiły do Polski, inwestycje sięgnęłyby 160 mln EUR wobec 144 mln EUR potencjalnych nakładów rok temu. Inwestorzy planują 12,8 tys. miejsc pracy, czyli mniej niż rok temu, gdy było ich 15,5 tys. Różnica bierze się z większej wartości dodanej oraz rosnącej automatyzacji. Obserwujemy przesunięcie w stronę zaawansowanych usług: obsługujemy 23 projekty związane z utworzeniem centrów B+R wobec 14 rok temu. Przybywa procesów opartych na bezpośrednim kontakcie z klientem, a dziś innowacje w firmach opierają się na badaniu klientów — mówi Krzysztof Senger.

Sprawdź program konferencji "Shared Services & Multi-Sourcing" 21‑22 marca 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu