LONDYN (Reuters) - Czwartkowe sesje w Europie kończyły się niemal na tym samym poziomie od którego zaczął się handel. Dobre wyniki i pozytywne informacje z kilku spółek nakładały się na złe z innych, szczególnie z koncernu chemicznego BASF.
Indeks Eurotop 300 wzrósł o 0,07 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 stracił 0,2 procent.
Największe zwyżki notowały sieci handlowe. Inwestorzy kupowali ich akcje dzięki bardzo dobrym wynikom szwedzkiej sieci sklepów odzieżowych Hennes & Mauritz, której kurs wzrósł o 18 procent.
Niemiecki BASF, największy koncern chemiczny w Europie podał, że jego zysk operacyjny w drugim kwartale nie wzrośnie mimo wcześniejszych zapowiedzi. BASF będzie także zamykał fabryki na całym świecie.
Kłopoty lidera spowodowały przecenę w całej branży chemicznej. BASF stracił 2,1 procent, a indeks sektora chemicznego spadł o 2,35 procent.
"Ograniczam liczbę spółek 'starej gospodarki' w moim portfelu. Spadają wartości zamówień, spada liczba pasażerów linii lotniczych, a teraz jeszcze BASF. Wszystko to są klasyczne oznaki spowolnienia gospodarczego" - powiedział Jeff Currington z Morley Fund Menagement.
Deutsche Telekom wzrósł o 4,5 procent. Niemiecki telekom podał, że sprzedaje sześć swoich telewizji kablowych, dzięki czemu uda mu się zredukować sięgający 60 miliardów euro (51,11 miliarda dolarów) dług.
Według źródeł branżowych DT może zarobić na sprzedaży "kablówek" około 5,5 miliarda euro (4,69 miliarda dolarów).
Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami nie zmienił w czwartek stóp procentowych. Inwestorzy mają nadzieję, że w przyszłym tygodniu zrobi to amerykański Fed.
Na piątek nie są przewidziane żadne ważniejsze wyniki europejskich spółek.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))