Dwie trzecie funduszy przyniosło w listopadzie zysk
Zimy nie ma nie tylko za oknem. Również na rynkach finansowych, dzięki czemu trwa dobra passa funduszy inwestycyjnych. Listopad okazał się dla klientów lepszy niż październik —dwie trzecie zarządzających wypracowało dla nich zysk.
Bezkonkurencyjne okazały się fundusze Superfund TFI. Jego produkty — wyceniane w złotych i walutach — zajęły wszystkie miejsca w pierwszej dwudziestce. Takiej dominacji jednego TFI jeszcze w tym roku nie było. Niespodzianka jest tym większa, że miesiąc wcześniej przyznaliśmy tym samym funduszom tytuł "wpadki miesiąca" za straty, które przyniosły. W listopadzie poprawa wyników była skokowa — fundusz Goldfuture przyniósł 15,3 proc. zysku (a w walucie nawet 21,3 proc.). Trend Podstawowy wypracował 15,2 proc.
O takich zyskach pomarzyć mogli klienci funduszy akcyjnych. Tym razem dobrą decyzją było trzymanie się warszawskiej giełdy, bo właśnie fundusze akcji krajowych wypadły najlepiej — 27 z 34 zakończyło miesiąc na plusie. Z drugiej strony — tylko zarządzającym KBC i Avivy Investors udało się pobić WIG (3 proc.). Zarządzający KBC drugi miesiąc z rzędu osiągają najlepszy wynik. KBC Akcyjny zyskał 3,9 proc. To trzy razy lepszy wynik niż średnia w kategorii (1,3 proc.). Słabo spisał się Jarosław Lis, zarządzający UniAkcje Polska 2012, który stracił 2,4 proc. Trudniejsze zadanie mieli zarządzający funduszami małych i średnich firm. Indeks średnich spółek mWIG 40 zyskał 2,1 proc., a maluchy skupione w sWIG 80 wyszły na zero. Średni zarobek funduszu małych i średnich spółek to 0,6 proc. Tylko czterech zarządzających zasłużyło na słowa pochwały. Noble Funds wypracował 2,5 proc., Amplico i PKO po 2,2 proc., a KBC 2,1 proc. Najgorzej wypadł ING, który stracił 1,7 proc.
Z funduszy szukających zysków na zagranicznych giełdach nie zawiodły praktycznie tylko te z rynków wschodzących. W tej kategorii średnia była na plusie (1,5 proc.), a najlepszy Pioneer Akcji Rynków Wschodzących zyskał 3,5 proc. Pozostałe fundusze, z nielicznymi wyjątkami, przyniosły straty. Najgorsze były fundusze inwestujące w naszym regionie. Czkawką odbiły się spadki giełd w Istambule i Atenach. Wszystkie fundusze tam inwestujące znalazły się w ogonie rankingu. Najgorszy w listopadzie był DWS Turcja, który uszczuplił portfel klientów o 11,1 proc.
Fundusze mieszane przyniosły średnio 1,1 proc. zysku. Najlepiej wypadł Noble Timingowy, który osiągnął 3,2 proc., a na podium znalazł się też KBC Beta (2,6 proc.) i Aviva Investors Zrównoważony (2,4 proc.). Na drugim biegunie były Novo Zrównoważonego Wzrostu, który zamiast rosnąć, stracił 0,5 proc., i Allianz Aktywnej Alokacji -0,7 proc. Wpadkę zaliczyły też dwa fundusze stabilnego wzrostu: Arka straciła 0,2 proc., a Allianz 0,1 proc. Najlepiej w tej kategorii wypadł Aviva Investors, który zarobił 1,4 proc.
Umocnienie złotego odbiło się na wynikach funduszy dłużnych. Straty ponieśli ci, którzy zainwestowali w papiery europejskie i amerykańskie, odpowiednio -1,7 proc. i -2,8 proc. Bez rewelacji wypadli też zarządzający polskimi obligacjami. Tylko najlepszy: Idea Obligacji, zarobił dla klientów więcej niż 1 proc. Fatalnie spisali się za to zarządzający PZU Papierów Dłużnych -0,1 proc., Novo Papierów Dłużnych -0,3 proc., a katastrofalnie Allianz Obligacji -1,4 proc.
Turcja dostała zadyszki
Srodze się zawiedli ci, którzy szukali w listopadzie zysków na giełdzie w Stambule. Indeks tureckiej giełdy spadł o 3,9 proc., ale krajowe fundusze tam lokujące straciły dużo więcej. Dlatego uznaliśmy to za wpadkę miesiąca. DWS Turcja stracił 11,1 proc., co było najgorszym wynikiem na rynku. Quercus Bałkany i Turcja uszczuplił portfele inwestorów o 7,8 proc. Z zamiłowania do tureckich akcji znany jest również Błażej Bogdziewicz, zarządzający Arką Akcji Środkowej i Wschodniej Europy. Jego fundusz stracił 6,3 proc. i również znalazł się w ogonie. Portfel funduszu wypełniony był akcjami po brzegi, a spora jego część ulokowana była w tureckich bankach. Fatalny listopad sprawił, że te fundusze są już pod kreską, licząc ostatni kwartał.
Spadki w Stambule i Atenach sprawiły, że pod kreską w listopadzie była większość funduszy skoncentrowanych na Europie Środkowo-Wschodniej. Zarządzający o przyszłość Turcji są spokojni i przekonują, że listopadowe spadki to tylko korekta.
"Do września turecka giełda wzrosła o ponad 80 proc. Gdy pojawiały się obawy o to, co będzie z gospodarką po wygaśnięciu programów pomocowych, wielu inwestorów, w tym zagraniczne fundusze hedgingowe, przystąpiło do realizacji zysków. Wszystko wskazuje jednak na to, że przyszłość gospodarki jest dobra, a na giełdę wróciły dobre nastroje. W ubiegłym tygodniu giełda wzrosła o 10 proc., a banki o 20 proc. — mówi Marek Buczak, zarządzający Quercus TFI.
Dużo gorzej jest z grecką gospodarką. Wczoraj agencja Fitch obniżyła rating kraju i nadała mu perspektywę negatywną.
Złoto napędza
zyski
Może nie wszystko złoto, co się świeci, ale na pewno każdy fundusz, który ma w nazwie "złoto", błyszczał w listopadzie. Wszystkie produkty inwestujące w złoto znalazły się w czołówce rankingu. Superfund Goldfuture zyskał, aż 15,3 proc., co było najlepszym wynikiem na rynku. Jeszcze lepiej wypadła jednostka tego funduszu wyceniana w walutach — w euro zyskała 19,2 proc., a w dolarach 21,3 proc. Tylko nieco gorzej wypadł Investor Gold +12,7 proc., a DWS Gold zarobił dla klientów 8,1 proc.
Zarządzającym wyjątkowo sprzyjał rynek. Cena złota biła w listopadzie rekordy. Pod koniec miesiąca za uncję płacono 1180 USD, czyli o 12,8 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Warto było więc posłuchać ekspertów, którzy przy okazji październikowej edycji rankingu "PB" prognozowali wzrost cen złota i zachęcali do inwestowania w fundusze surowcowe.
Baryłka ropy zdrożała o 4,3 proc. Ciekawostką jest, że nie wszystkie fundusze wykorzystały wzrost cen popularnych surowców. Potknął się m.in. Piotr Zagała, zarządzający Idea Surowce Plus. Dotychczas w tym roku nie miał sobie równych, ale w listopadzie był pod kreską (-2,5 proc.). Gorzej wypadł tylko Amplico Surowcowy (-7 proc.)
Jaka jest przyszłość funduszy inwestujących w Turcji?
Indeks tureckiej giełdy ISE100 w ciągu całej, trwającej od początku marca, fali wzrostów zachowywał się wręcz rewelacyjnie. Należał do najmocniejszych na świecie, zyskując około 130 proc. Lepszymi wynikami mogły się poszczycić jedynie indeksy w Chinach i Argentynie.
Oprócz typowych zalet charakterystycznych dla gospodarek wschodzących, w przypadku Turcji dodatkowym argumentem zachęcającym fundusze do inwestowania w tym kraju jest perspektywa jego wejścia do Unii Europejskiej. Jednak także zagrożenia są typowe dla rynków wschodzących. To przede wszystkim duża zmienność sytuacji gospodarczej, wrażliwość na czynniki zewnętrzne, niestabilność waluty, co znajduje odzwierciedlenie w silnych wahaniach cen akcji. Z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia w październiku i listopadzie.
Od połowy października mieliśmy pierwszą silną falę spadków na tamtejszej giełdzie, a następnie — po odbiciu i kilkutygodniowej stabilizacji — kontynuację tej tendencji. Duża dynamika zmian notowań na tego typu rynkach jest powszechna. Trzeba brać to pod uwagę. Od połowy listopada do 23 listopada ISE100 stracił ponad 9 proc., jednak od tego czasu zwiększył swoją wartość o prawie 14 proc. Przyjmowanie krótkiego horyzontu inwestycyjnego nie jest tu z pewnością wskazane. W przypadku funduszy lokujących w akcje zagraniczne trzeba też uwzględniać ryzyko zmian kursów walut.
Roman Przasnyski
główny analityk Gold Finance
Grzegorz Nawacki