Wartość rynku reklamy w kinie rośnie, bo przybywa multipleksów. Oferują też nowe powierzchnie poza ekranem.
Za trzy lata na reklamę w kinach firmy w Polsce wydadzą 104 mln zł — wynika z prognoz sieci domów mediowych ZenithOptimedia. Na szybki rozwój reklamy kinowej w naszym kraju wskazują również badania domu mediowego Starlink. Według niego, po trzech kwartałach wydatki na taką reklamę, choć straciły nieco na dynamice, to i tak rosły dużo szybciej niż cały rynek, bo o ponad połowę, wobec takiego samego okresu 2007 r. (po sześciu miesiącach roku był to prawie 60- -procentowy przyrost). Ostatecznie wyniosły 78,3 mln zł.
Wpływy z reklamy kinowej — podobnie jak te w internecie — będą, według specjalistów, w Polsce rosły, mimo spowolnienia na rynku. Nie tylko dlatego, że wciąż powstają u nas nowe wielosalowe kina takich sieci, jak Cinema City, Multikino i Helios. Także dlatego, że ciągle rośnie ten rynek na całym świecie.
Za trzy lata globalna wartość rynku reklamy kinowej po raz pierwszy ma przekroczyć 3 mld dolarów. W obecnym roku — w porównaniu z ubiegłym — przychody urosną, według ZenithOptimedia, o 6,9 proc. — do 2,5 mld dolarów. I będą rosły także w kolejnych latach, choć cały rynek reklamy w przyszłym roku skurczy się o 0,2 proc.
Wpływy sieci kin z reklamy rosną także dzięki temu, że jest ona relatywnie tania, a możliwości reklamowe kin stale się poszerzają. Sieci przywiązują ostatnio ogromną wagę do zainteresowania reklamodawców aktywnością pozaekranową: w holach i salach, na zagłówkach foteli, biletach, pudełkach z popcornem czy koszulkach obsługi. Branże, które najczęściej reklamują się w kinach, to: telekomy, motoryzacja, finanse i produkty FMCG.