W kopalni 'Budryk' bez referendum w sprawie strajku

opublikowano: 2007-07-20 11:50

Związkowcy z kopalni "Budryk" w Ornontowicach, która jesienią ma być włączona do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), odwołali zapowiadane na piątek referendum w sprawie strajku przeciwko połączeniu z JSW. Wkrótce chcą zapytać załogę o zdanie w sprawie warunków fuzji.

"Propozycje, przedstawione nam w ostatnich dniach przez zarząd JSW to krok w dobrym kierunku. Musimy je szczegółowo przeanalizować, aby mogły stać się podstawą porozumienia. Potem zorganizujemy referendum, aby zapytać załogę o akceptację tych zapisów. Chcemy w dialogu wypracować porozumienie" - powiedział w piątek PAP szef "Solidarności" w kopalni, Andrzej Powała.

Wcześniej związkowcy domagali się m.in. utrzymania zatrudnienia w kopalni po włączeniu do JSW, harmonogramu wzrostu płac do średniego poziomu w tej spółce oraz prawa do akcji JSW w sytuacji, gdy firma będzie prywatyzowana przez giełdę.

Zarząd JSW od początku zapewnia, że wszyscy górnicy z "Budryka" mają zapewnioną pracę oraz wzrost płac w kolejnych latach. W środę przedstawił związkowcom szczegóły dotyczące najważniejszych kwestii. Powała potwierdził, że wiele z nich jest po myśli związkowców.

"Cieszy nas np. propozycja włączenia tzw. dojazdówki, czyli świadczeń na dojazdy do pracy, do funduszu wynagrodzeń. Musimy jednak wypracować harmonogram wyrównywania płac w +Budryku+ i kopalniach JSW. Dziś zarabiamy o ok. 500 zł mniej niż w kopalni spółki o najniższych płacach i ok. 900 zł mniej od średniej" - podkreślił szef "S" w kopalni.

Rzeczniczka JSW, Katarzyna Jabłońska-Bajer, zapewniła, że stawki wynagrodzeń na poszczególnych stanowiskach, różniące się dziś nie tylko wobec "Budryka", ale także w poszczególnych kopalniach spółki, będą stopniowo ujednolicane.

Związkowców satysfakcjonuje także możliwość otrzymania w przyszłym roku nagrody z zysku JSW za 2007 r. na takich samych zasadach jak pracownicy spółki. To istotne, bo JSW to najbardziej dochodowa spółka węglowa. Za zeszły rok jej pracownicy otrzymali do podziału ponad 90 mln zł, co daje ponad 2 tys. zł na osobę netto, podczas gdy nagroda z zysków "Budryka" to ok. 400 zł brutto.

W sprawie przyznania górnikom z "Budryka" akcji z należnej pracownikom JSW (w przypadku prywatyzacji) puli 15 proc., prawo nie przewiduje takiej możliwości. Akcje będą mogli otrzymać jedynie pracownicy zatrudnieni przed kwietniem 1993 roku, co pozbawia ich także grupę ok. 6 tys. pracowników JSW. Jednak zarówno oni, jak i pracownicy "Budryka", mogliby zostać objęci rekompensatą w postaci np. bonu prywatyzacyjnego itp.

Procedury połączenia "Budryk" z JSW mają zakończyć się jesienią. "Budryk" będzie 6. kopalnią w spółce, wyspecjalizowanej w produkcji węgla koksowego. W tej sprawie musi jeszcze wypowiedzieć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Potem Skarb Państwa ma aportem wnieść kopalnię do JSW, w zamian otrzymując akcje nowej emisji. Plan połączenia przygotował PricewaterhouseCoopers, a wycenę Carlton Capital Partners.

Zarząd JSW zapewnia, że po połączeniu w "Budryku" nie będzie zwolnień pracowników - nie jest planowana żadna rewolucja w zatrudnianiu i przenoszeniu załogi, zmiany mogą natomiast dotyczyć organizacji systemu zaopatrzenia materiałowego i sprzedaży węgla.

"Budryk" należy do najmłodszych polskich kopalń. Przedstawiciele JSW przekonują, że włączenie jej do spółki będzie korzystne dla obu stron: JSW gwarantuje to dostęp do surowców i wzmocnienie pozycji rynkowej, a kopalni zapewnia pieniądze na inwestycje w eksploatację nowych pokładów węgla.

Według wcześniejszych informacji, wartość niezbędnych inwestycji w "Budryku" szacowana jest na 220 mln zł, z czego 185 mln zł to budowa nowego poziomu wydobywczego 1290 m pod ziemią. Będzie to najgłębszy poziom w polskim górnictwie. Pozostała część nakładów ma być przeznaczona m.in. na modernizację zakładu przeróbki węgla. "Budryk" ma też korzystać z zakładu przeróbczego w należącej do JSW kopalni "Borynia".

Decyzję o zainicjowaniu połączenia obu spółek podjął 12 grudnia 2006 r. ich właściciel - Skarb Państwa.

Spółki są w dobrej kondycji finansowej. W ubiegłym roku JSW miała blisko 287 mln zł zysku netto przy rocznym wydobyciu 13,3 mln ton węgla. Zatrudnia 19,3 tys. osób. Kopalnia "Budryk" zarobiła w ubiegłym roku 5,5 mln zł, wydobywając 3,4 mln ton węgla. Zatrudnia 2,4 tys. pracowników. Podobnie jak JSW, może produkować m.in. węgiel koksowy. (PAP)