W Polsce dopiero uczymy się budować ekologicznie

Agnieszka Zielińska
08-12-2009, 00:00

Od pięciu lat zarządza firmą Velux, a niedawno została bizneswoman roku. Teraz chce krzewić wiedzę o ekologii.

Rozmowa z Lidią Mikołajczyk-Gmur Bizneswoman Roku 2008

Od pięciu lat zarządza firmą Velux, a niedawno została bizneswoman roku. Teraz chce krzewić wiedzę o ekologii.

"Puls Biznesu": Jury przyznało pani tytuł Bizneswoman Roku 2008 za innowacyjność, przedsiębiorczość i społeczne zaangażowanie firmy, którą pani kieruje. Czy była pani zaskoczona?

Lidia Mikołajczyk-Gmur, dyrektor generalna Velux Polska: Tak, tym bardziej, że w konkursie oceniano także panie, które są właścicielkami firm, a ja przecież reprezentuję koncern.

Traktuję to wyróżnienie jako nagrodę za konsekwencję w dążeniu do celu. Pracuję w Velux Polska od początku istnienia firmy, czyli od blisko 20 lat. Sukcesy, które w tym czasie osiągnęła, stały się również moimi.

Wróćmy do początków Velux w Polsce. Trudno było wytłumaczyć Polakom, co to są okna połaciowe i do czego mogą się przydać?

Byliśmy jedną z pierwszych duńskich i w ogóle zagranicznych firm, które rozpoczęły działalność w Polsce w 1989 r. Startowaliśmy od zera. To były czasy, gdy na poddaszach budowano lukarny, a o oknach połaciowych nikt w Polsce nie słyszał. Taki produkt na polskim rynku praktycznie nie istniał.

Przez pierwsze lata tłumaczyliśmy, że poddasze użytkowe jest miejscem do życia i mieszkania. Propagowaliśmy nowe produkty, jednocześnie otwierając nowe obszary w biznesie.

Wasz największy sukces…

Wprowadziliśmy na rynek okna do poddaszy, ale także kolektory słoneczne. Za sukces można uznać również rozpoczęcie produkcji w Polsce w 1998 r. Przekonaliśmy wówczas duńskich kolegów, że mamy na tyle duży rynek, że warto to robić u nas. Dziś fabryki w Polsce obsługują również zagraniczne rynki.

Sukcesem jest również to, że obecnie firma zatrudnia w Polsce blisko 1300 osób.

Dziś budujecie energooszczędne, ekologiczne domy modelowe, zarówno w Danii, jak i w Europie. Dlaczego tak bardzo angażujecie się w tej dziedzinie?

Bierzemy odpowiedzialność za klimat i środowisko. Wynika to bezpośrednio ze strategii firmy. W marcu tego roku Velux zadeklarował redukcję emisji dwutlenku węgla o 20 proc. do 2012 r. i o 50 proc. do roku 2020.

Chcemy to osiągnąć na kilku płaszczyznach. Będziemy redukowali zużycie energii podczas produkcji i utylizacji, a także oferowali ekologiczne wyroby, m.in. kolektory słoneczne i inne produkty zasilane energią słoneczną, a także energooszczędne okna

Kolejny ważny element naszej strategii to propagowanie idei zrównoważonego budownictwa, czyli budowa domów energooszczędnych, które nie tylko gwarantują najniższe zapotrzebowanie energetyczne, ale są też pełne światła dziennego i świeżego powietrza, a tym samym — bardzo komfortowe.

Do 18 grudnia w Kopenhadze potrwa światowa konferencja klimatyczna COP 15. Jaką rolę odegra na niej Velux?

Jesteśmy jednym z głównych sponsorów. Wybudowaliśmy specjalny budynek Velux House, przy wejściu do gmachu, w którym odbywa się konferencja. Codziennie uczestnicy konferencji przechodzą przez niego.

Chcemy w ten sposób przekazać całą naszą wiedzę na temat oszczędzania energii w budynkach. Niestety, nie wszyscy jeszcze zdają sobie sprawę z tego, że to właśnie budynki pochłaniają aż 40 proc. całej wytwarzanej energii.

Podam inny przykład. Gdyby w każdym europejskim domu na dachu znajdował się jeden kolektor słoneczny, równałoby się to oszczędnościom bliskim wyeliminowaniu 20 milionów samochodów.

To robi wrażenie. Nic więc dziwnego, że w wielu krajach Europy stosuje się specjalne ulgi podatkowe, aby zachęcić ludzi do korzystania z takich proekologicznych systemów. Niestety, w Polsce na razie ich nie ma.

W jaki sposób chcecie przekonać Polaków, że warto oszczędzać energię?

Chcemy pokazać, że także u nas można poprawić sobie komfort życia, wykorzystując do tego celu dostępne na naszym rynku produkty. W tym celu przygotowujemy program edukacyjny, za pośrednictwem którego chcemy w prosty sposób wytłumaczyć, na czym polega budowanie domów aktywnych. Zaprezentujemy go na początku przyszłego roku.

A może nie dorośliśmy jeszcze do ekologii?

Nie jest z nami aż tak źle, ale na razie jeszcze jesteśmy na początku drogi. Dopiero uczymy się pewnych zachowań. Jednocześnie jednak zainteresowanie naszymi nowymi projektami jest w Polsce bardzo duże. Mamy dużo zapytań, zwłaszcza od architektów. Na razie przecieramy szlak. Budujemy m.in. energooszczędny dom modelowy pod Wrocławiem.

Czy odczuwacie skutki pogorszenia koniunktury w gospodarce?

Plany które przyjęliśmy zostały zrealizowane. Jesteśmy jednak specyficzną firmą, duże spadki produkcji, które stały się udziałem deweloperów, raczej nas nie dotyczą, bo zdecydowana większość naszych klientów — prawie 70 proc. — to odbiorcy indywidualni.

Powodem jest specyfika budownictwa, które realizują deweloperzy. Większość wznoszonych przez nich obiektów ma płaskie dachy, na których nie instaluje się okien połaciowych. Poza tym nasz rynek to także remonty, które z reguły przeprowadza się niezależnie od koniunktury.

Czy ożywienie gospodarcze wróci do nas w przyszłym roku?

Sytuacja na polskim rynku poprawia się już od września. Odbicie widać również na rynkach zachodnich. Do nas powinno ono przyjść z półrocznym opóźnieniem.

O firmie

Velux Polska jest częścią duńskiej Grupy Velux, obecnej w ponad 40 krajach. W Polsce działa od 1989 r. Pierwszą fabrykę w Gnieźnie otworzyła w 1998 r., a kolejna powstała rok temu w Namysłowie.

Motto firmy brzmi "Gdzie jest światło, tam jest życie". Światło wpada do domu przez okna. I to one są głównym produktem firmy. Oferta obejmuje okna do poddaszy i dostosowane do nich wyposażenie: akcesoria, elektryczne systemy sterowania oraz kolektory słoneczne do instalacji na dachu.

Firma prowadzi też działalność prospołeczną za pośrednictwem specjalnie powołanej fundacji. Wsparła ona różne projekty na kwotę blisko 29, 7 mln duńskich koron, czyli, według obecnego kursu, prawie 16 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / W Polsce dopiero uczymy się budować ekologicznie