W Polsce drgnęło, na Węgrzech boom

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 17-12-2018, 22:00

Inwestycje wreszcie ruszyły i rosną w tempie blisko 10 proc.

 Porównanie z Węgrami może jednak wpędzić nas w kompleksy. Trwa tam boom inwestycyjny niewidziany od czasów transformacji – wskazują na to dane węgierskiego urzędu statystycznego i Eurostatu. W trzecim kwartale inwestycje wzrosły aż o 19 proc. r/r., a ich udział w PKB zwiększył się do rekordowych (co najmniej od 1995 r.) 25,9 proc. Boom napędzają projekty publiczne finansowane z funduszy UE i nakłady firm. Od końca 2015 r., kiedy skończyły się pieniądze z poprzedniej perspektywy, inwestycje na Węgrzech wzrosły łącznie o 18 proc.

W Polsce wzrost ledwie przekroczył zero. Porównanie może być pouczające, bo oba kraje są na podobnym poziomie rozwoju i stosują zbliżony model rozwojowy — mocno oparty na przemyśle, inwestycjach zagranicznych i nowoczesnych usługach biznesowych. Węgry miały zwykle wyższą stopę inwestycji niż Polska, ale różnica nigdy nie była tak duża. Może to świadczyć o istnieniu specyficznych, krajowych czynników, blokujących zwiększanie nakładów na majątek produkcyjny. Dwa najważniejsze to słabość finansowa małych i średnich firm, które nie radzą sobie z rosnącymi kosztami pracy, oraz podwyższona niepewność regulacyjna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski, SpotData

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu