W poszukiwaniu bezstronnych treści

rozmawiał Szymon Maj
opublikowano: 23-12-2020, 20:45

Doświadczamy podwójnego medialnego ataku: nadmiaru bodźców i presji propagandowej. Jak odsiewać informacyjne śmieci, by nie dać się ogłupić, radzi prof. Jacek Dąbała, ekspert ds. mediów i komunikowania.

Sztuka wyboru:
Sztuka wyboru:
Trzeba się zastanowić, czy wybrane medium nie wymusza na mnie określonego sposobu myślenia. Jeśli widzę, że medium opluwa innych, robi to nachalnie i agresywnie, to znak, że nie jest godne uwagi. Zdolność rozpoznawania medialnych śmieci to bardzo poważny problem w chaosie współczesnych mediów i to na całym świecie.
Roman Wesoły

Jak żyć w szumie informacyjnym? Da się coś z tym zrobić?

Przede wszystkim ludzie powinni sobie uświadomić, że żyją w chaosie informacyjnym. Uświadomić, a nie stwierdzić. Wtedy, gdy to się uda, a wcale nie musi, pierwsza informacja, która do nas dociera, jest prawdziwa i namacalna. Czujemy się zagubieni i przytłoczeni, ale już coś wiemy na pewno. To niełatwe dla umysłu. Druga wiadomość związana jest z tym, że odkrywamy jakość medium, z którym właśnie przebywamy. W takiej sytuacji powinniśmy zadać sobie pytanie, czy korzystamy z przekazu wiarygodnego czy może propagandowego. To jest podstawowa kwestia do wyjaśnienia – czy nikt mnie nie ogłupia. Czy ktoś daje mi bezstronną treść. Po trzecie, jeśli stwierdzę, że moje wybrane medium reprezentuje określone poglądy, to muszę zderzyć się z najtrudniejszą prawdą, że po prostu nie jest bezstronne, więc może mnie ogłupiać, muszę być czujny. Jak widać, z jednej strony doświadczamy chaosu wynikającego z nadmiaru bodźców, a z drugiej – presji propagandowej. To potężny podwójny atak, w dodatku zakamuflowany, z którym większość ludzi sobie nie radzi, niestety.

Lepiej zatem informacje ograniczać, czy może wybierać?

Myślę, że najlepiej wybierać. Trzeba się zastanowić, czy wybrane medium nie wymusza na mnie określonego sposobu myślenia. Jeśli widzę, że medium opluwa innych, robi to nachalnie i agresywnie, to znak, że nie jest godne uwagi. Zdolność rozpoznawania medialnych śmieci to bardzo poważny problem w chaosie współczesnych mediów i to na całym świecie.

Wspomniany chaos informacyjny jest zastany, czy może sami stworzyliśmy tę przestrzeń?

Zdecydowanie to drugie. Większość osób nie jest w stanie zrozumieć mechanizmów medialnych. Nie są zawodowcami. Zwykli ludzie, aby się obronić przed chaosem, muszą szukać mediów bardzo profesjonalnych. Trzeba wiedzieć – co jest niestety prawie niemożliwe dla przeciętnej osoby – że w konkretnej redakcji pojawiają się różne cenne głosy, że dziennikarze sprawdzają różne źródła. Dobrym podejściem będzie izolowanie się od mediów społecznościowych, a także od mediów bardzo stronniczych, rządowych. Przy czym od czasu do czasu warto dla higieny psychicznej testować umysł, oglądając propagandowe treści. Włączmy sobie zatem nośniki o charakterze politycznym lub religijnym –oczywiście możliwie rzadko i na krótko, bo mogą nas zniewolić i to szybko. To zjawisko przypomina trochę działanie i wpływ sekt, takie błyskawiczne pranie mózgu, którym w dodatku jesteśmy zachwyceni.

Mówi pan o detoksie od mediów, może zatem najlepiej zaszyć się w lesie niczym antropolog Joseph Campbell?

To szalony pomysł, ale na pewno wart uwagi. Jeśli miałbym delikatnie ująć tę kwestię, to sugeruję szukania drogi do świata zmysłów. Napijmy się dobrej herbaty, obejrzyjmy niezwykły film, sięgnijmy po świetną książkę. Postarajmy się znaleźć pozytywne zjawisko, ciekawy temat, który nas zaczaruje. Być może będzie to drugi człowiek, ktoś, kto zostawi nam doświadczenie wyjątkowego kontaktu na całe życie. Pod warunkiem, że tego nie zepsujemy, bo jesteśmy, jak mawiał Gombrowicz, nosicielem przyrodzonej tępoty, którą nazywamy rozsądkiem. Warto wtedy, jak w filmie, rozmawiać o miłości, o tęsknocie, o samotności, o podróżach, o dotyku, o obecności, o radości, o marzeniach czy satysfakcjach. Innymi słowy – bądźmy w tych świątecznych dniach zupełnie inni niż zwykle.

Jacek Dąbała

Profesor zwyczajny, ekspert ds. mediów, komunikowania, literatury i filmu, audytor jakości mediów (Dabalamedia.com), a także pisarz, scenarzysta i były dziennikarz radiowo-telewizyjny. Kieruje Katedrą Warsztatu Medialnego i Aksjologii na KUL. W badaniach koncentruje się głównie na wartościach, myśleniu, głupocie i warsztacie dziennikarskim. Publikuje w Polsce i na świecie, m.in. „Medialne fenomeny i paradoksy”, „Creative Paths to Television Journalism”, „Media i dziennikarstwo”, „Mystery and Suspense in Creative Writing”. Współscenarzysta filmu „Młode wilki”. Jest członkiem m.in. Polskiej Akademii Nauk, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Polskiej Akademii Filmowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane