W Poznaniu ceny w dół

opublikowano: 18-11-2014, 00:00

Rynek wtórny: Rozkwit rynku pierwotnego w stolicy Wielkopolski skłonił sprzedawców mieszkań używanych do sporych ustępstw

W Poznaniu rosnąca liczba nowych nieruchomości sprawia, że sprzedający mieszkania z drugiej ręki są bardziej elastyczni. Jak wynika z raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, używane lokale sprzedaje się tu prawie o 3 proc. taniej niż przed rokiem.

Wielotorowy postęp

Poznań jest siedzibą władz samorządowych, ale także prężnym ośrodkiem gospodarczym, kulturalnym i turystycznym. Ostatnio dużo mówi się także o ważnej roli stolicy Wielkopolski jako innowacyjnego ośrodka akademickiego i o coraz większym wpływie na osiągnięcia polskiej nauki. Miasto rozwija się również komunikacyjnie — przechodząca przez nie trasa europejska E30 to kluczowe połączenie Warszawy z Niemcami. Intensywny rozwój nie ominął także sektora nieruchomości.

Według danych Emmersona, jesienią poznańskie dzielnice kipią od nowych inwestycji mieszkaniowych. W porównaniu z IV kwartałem 2013 r., liczba gotowych lokali wzrosła tu o ponad 41 proc. Najbardziej obfity był I kwartał 2014 r., w którym oddano do użytku 1410 mieszkań.

— Największy wybór mieszkań oferuje niezmiennie Stare Miasto, którego intensywny rozwój skłania wielu inwestorów do budowy coraz to nowych osiedli. Przybywa ich także w dzielnicy Wilda, która zainteresowała deweloperów atrakcyjną lokalizacją i bliskością centrum. Dotyczy to zwłaszcza rejonów graniczących ze Starym Miastem, bardzo popularnych zarówno wśród inwestorów, jak i potencjalnych nabywców mieszkań. Powstające tam mieszkania zaczynają być traktowane jako lokale z wyższej półki — tłumaczy Emil Chrzanowski z Grupy Emmerson.

Jeśli chodzi o ceny na rynku pierwotnym, to w porównaniu z II kwartałem 2014 r. wzrosły one jedynie na Starym Mieście i Grunwaldzie. Pozostałe dzielnice zanotowały spadki.

Rzucone wyzwanie

Bogata oferta deweloperska, często wspierana przez program Mieszkanie dla Młodych, coraz bardziej oddziałuje na rynek wtórny. Według ekspertów Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, efektem rosnącej konkurencji już jest prawie 3-procentowy spadek przeciętnej wartości zawieranych transakcji.

— Ostatnio mieszkania na rynku wtórnym kupowano po średniej cenie 5197 zł. Najchętniej wybierano trzy— lub dwupokojowe mieszkania o przeciętnym metrażu 52 mkw. Do najpopularniejszych dzielnic należały Nowe Miasto i Wilda — mówi Marcin Jańczuk z firmy Metrohouse. Eksperci tłumaczą, że niższe ceny za metr nie są jedynym wabikiem na klienta, zwłaszcza tego, który na zakup mieszkania planuje zaciągnąć kredyt.

— Decyzję o takiej inwestycji powinien podjąć szybko z dwóch powodów. Po pierwsze, spadek oprocentowania zapewne spowoduje wzrost marż kredytowych. Banki będą bowiem chciały zrekompensować sobie spadek zysków. Po drugie, od 2015 r. z 5 do 10 proc. wzrośnie minimalny wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu — wyjaśnia Jarosław Sadowski, analityk Ekspandera.

Aby więc kupić mieszkanie o powierzchni 60 mkw. w Poznaniu za przeciętną cenę transakcyjną, trzeba będzie mieć aż 31 182 zł. Tymczasem obecnie wystarcza 15 591 zł.

A może dom?

Mogłoby się wydawać, że zamiast w mieszkanie, lepiej w Poznaniu zainwestować w dom, gdyż cena 1 mkw. takiej nieruchomości jest tu znacznie niższa niż używanego lokum, która wynosi średnio 5440 zł za 1 mkw. Niestety, w praktyce zakup domu oznacza całkowity wydatek na poziomie ponad pół miliona zł.

— Aby kupić nieruchomość o metrażu nieprzekraczającym 200 mkw., trzeba dysponować średnio 654 tys. zł. Najtaniej jest w dzielnicy Wilda, gdzie za 130-metrowy dom zapłaci się około 350 tys. zł. Najdrożej jest natomiast na Podolanach, gdzie 200-metrowy dom kosztuje milion złotych — mówi Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane