W strefach pęknie 100 mld zł

opublikowano: 27-11-2014, 00:00

W tym roku będzie rekordowe 500 zezwoleń — wynika z raportu KPMG. Nawet najsłabsze strefy mają u firm mocną trójkę

W specjalnych strefach ekonomicznych (SSE) jest już po kryzysie, co potwierdza najnowszy raport KPMG. Na koniec tego roku łączne inwestycje w SSE mogą sięgnąć nawet 100 mld zł wobec 20 mld zł w 2004 r. — wynika z ankiety przeprowadzonej wśród członków spółek zarządzających strefami.

Same rekordy

Według ich prognoz, nakłady w tym roku będą o 7,5 proc. większe niż w ubiegłym i sięgną 7,8 mld zł, co jest najlepszym wynikiem od pięciu lat. Zatrudnienie może urosnąć o 7,7 proc., do 287 tys. etatów. Żadna ze stref nie spodziewa się spadku zatrudnienia, co zdarzało się w ubiegłych latach. Padnie też rekord pod względem liczby wydanych zezwoleń, co wiadomo było już w czerwcu po najlepszym w historii półroczu, gdy strefy wydały 438 zezwoleń. Do końca grudnia SSE spodziewają się zwiększyć tę liczbę do 493.

— Od lipca władze SSE nie mogą wydawać nowych zezwoleń. Przyczyną jest brak nowelizacji rozporządzenia w sprawie przyznawania pomocy publicznej w strefach, która stała się konieczna po wejściu w życie nowych przepisów unijnych. W rezultacie w tym roku strefom zostanie mało czasu na zatwierdzenie nowych projektów. Niezależnie od tego, czy prognozy ich zarządów w pełni się sprawdzą, wynik osiągnięty w 2014 r. już teraz jest imponujący. Przy tak dużejliczbie zezwoleń dynamiczny wzrost nakładów inwestycyjnych i zatrudnienia w najbliższych latach jest bardzo prawdopodobny — tłumaczy Paweł Barański z KPMG.

Jak to się robi

Z badania przeprowadzonego wśród 234 inwestorów wynika, że firmy pozytywnie oceniają SSE. 86 proc. respondentów przyznało swojej strefie ocenę dobrą lub bardzo dobrą, udział negatywnych opinii (słaba lub bardzo słaba) wyniósł tylko 3 proc. Inwestorzy przyznali ogólne oceny dla stref w skali 1-5 (patrz grafika). Najlepszą — mocną czwórkę — otrzymała Tarnobrzeska SSE.

— Nasze osiągnięcia wynikają z tego, że jesteśmy najbardziej rozproszoną strefą w Polsce. To nam pozwoliło na zdobywanie doświadczeń we współpracyz dużymi ośrodkami i gminami, inwestorami dużymi, ale też małymi i średnimi. Poza tym, w pierwszej fazie strefa działała na brownfieldach, gdzie upadły duże państwowe zakłady — mówię o Łuczniku, Ożarowie Mazowieckim, Dezamecie czy HSW.

Udało nam się zastąpić stare branże nowymi — podaje receptę na sukces Maciej Ślęzak, szef tarnobrzeskiej strefy. Zaznacza, że w Kobierzycach pod Wrocławiem zainwestowało osiem spółek z grupy LG, które przyczyniły się do ponad połowy całych nakładów w TSSE.

— Tu ARP zainwestowała 70 mln zł w infrastrukturę, a Kobierzyce stały się najbogatszą gminą w Polsce. Budujemy też hale produkcyjno-magazynowe dla inwestorów — powstały w Tarnobrzegu, w budowie są w Stalowej Woli i Radomiu — dodaje Maciej Ślęzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane