W styczniu inflacja nadal była niska

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2002-02-15 00:00

Ekonomiści twierdzą, że w styczniu 2002 r. nie nastąpiło odbicie inflacji, i jej poziom zbliżony był do grudniowego. Ceny nie rosną szybciej, gdyż nie ma po temu żadnych fundamentalnych podstaw. Osłabienie złotego oraz wzrost cen administracyjnych odbije się na inflacji dopiero w lutym.

Ankietowani przez „Puls Biznesu” ekonomiści są zgodni, że inflacja w styczniu wyniosła 3,6-4,0 proc., a więc była taka sama, lub niewiele wyższa niż miesiąc wcześniej. Dane o poziomie wskaźnika towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w pierwszym miesiącu 2002 r. GUS poda dziś o 16.00.

Według wstępnych danych GUS, ceny żywności w styczniu wzrosły o 1,1 proc., co powinno przełożyć się na niewielki skok inflacji. Wzrost wskaźnika CPI będzie jednak minimalny, ponieważ bardzo niski popyt wewnętrzny ogranicza możliwości podnoszenia innych cen przez producentów.

Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że dane o cenach żywności są zwykle przez statystyków korygowane. Nie można jednak z góry określić, w jakim kierunku korekta nastąpi. Dodatkową komplikacją dla analityków jest coroczna zmiana wag poszczególnych składników koszyka inflacyjnego (dobrane w odpowiednich proporcjach towary i usługi, reprezentatywne dla statystycznego Polaka).

— Obecne szacunki GUS są oparte na wagach ustalonych na podstawie danych z 2000 r. Jednak w marcu ogłoszone zostaną wagi obowiązujące w 2002 r., obliczone na podstawie danych za ubiegły rok. To może spowodować znaczne korekty wskaźnika CPI — tłumaczy Jacek Wiśniewski, kierownik zespołu analiz i prognoz rynkowych Pekao SA.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na wzrost inflacji są podwyżki cen administracyjnych. Początek roku zawsze obfituje w podwyżki cen regulowanych, podobnie było w tym roku — wzrosła akcyza na paliwa i papierosy, zwiększyły się koszty utrzymania gospodarstw domowych, szczególnie mieszkań. Analitycy uspokajają jednak, że także te impulsy nie będą znacząco podnosiły wskaźnika CPI, dotyczą one bowiem stosunkowo niewielkiej części koszyka inflacyjnego, natomiast niski popyt krajowy oraz spadki cen na rynkach światowych ograniczą skutek podniesienia akcyzy na paliwa.

Analitycy prognozują, że styczeń może okazać się ostatnim miesiącem, w którym inflacja wyniosła poniżej 4 proc. W kolejnych spodziewają się niewielkiego, ale systematycznego wzrostu wskaźnika do poziomu 5-5,5 proc. Wpłynie na to oczekiwany wzrost popytu, będący efektem prognozowanej poprawy globalnej koniunktury. Impuls do wzrostu cen dać może także słabnący od kilku tygodni złoty. Słabsza waluta przyczyni się bowiem do wzrostu cen towarów importowanych, szczególnie artykułów konsumpcyjnych i paliw. Te zaś mają spory udział w koszyku inflacyjnym. Nie należy także zapominać, że wzrost cen paliw automatycznie przekłada się na podwyżki w większości sektorów gospodarki.

— Oczekujemy w 2002 r. cyklicznych wahań inflacji, jednak nie ze względu na silne zmiany cen, ale z powodu zróżnicowanej bazy statystycznej z 2001 r. — mówi Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.