W Szczecinie ma powstać specjalna strefa ekonomiczna

DI, PAP
opublikowano: 20-01-2010, 20:57

W Szczecinie powstanie specjalna strefa ekonomiczna. W środę przedstawiciele władz miasta, regionu i związkowcy spotkali się w kancelarii premiera z szefem zespołu jego doradców ministrem Michałem Bonim. Niewykluczone, że także w Gdyni niesprzedany fragment stoczni suchy dok swoim działaniem obejmie Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna.

"Boni jest za +Programem dla Szczecina+, niezwłocznie zostanie powołana specjalna strefa ekonomiczna, jest też decyzja w sprawie budowy tzw. Węzła Tczewska" - powiedział w środę PAP prezydent Szczecina Krzystek.

"Program dla Szczecina" zakłada pomoc rządu dla miasta, które znalazło się w trudnej sytuacji po upadku stoczni. Inwestycja drogowa pod nazwą "Węzeł Tczewska" ma pozwolić na skomunikowanie terenów przewidzianych do włączenia do specjalnej strefy ekonomicznej.

W kancelarii premiera z ministrem Bonim spotkali się przedstawiciele Solidarności ze Szczecina, wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz, marszałek zachodniopomorski Władysław Husejko i prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Marszałek przedstawił "Raport o stanie województwa zachodniopomorskiego". Znalazł się w nim m.in. postulat ujęcia Szczecina, jako obszaru problemowego wymagającego szczególnego podejścia, w nowej Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego.

Lider zachodniopomorskiej NSZZ "Solidarność" Mieczysław Jurek powiedział PAP, że jest "umiarkowanie zadowolony ze spotkania". "Najważniejsze, że rozpoczęliśmy poważny dialog z rządem" - powiedział. Podkreślił, że jest szansa na powstanie strefy ekonomicznej i to dość szybko.

Szef stoczniowej "S" Krzysztof Fidura powiedział PAP, że program zmierza w dobrym kierunku, natomiast ma zastrzeżenia do tempa jego realizacji. Procedury trwają zbyt długo - wyjaśnił. Dodał także, że nie ma decyzji w sprawie ewentualnego finansowego wsparcia dla pozostających bez pracy stoczniowców.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podała na swojej stronie internetowej w komunikacie po spotkaniu, że zdecydowano również o przygotowaniu w najbliższym czasie "niezbędnika" dla osób bezrobotnych obrazującego możliwe dalsze kroki celem powrotu na rynek pracy.

Napisano również, że Agencja Rozwoju Przemysłu w porozumieniu z zarządcą kompensacji przygotuje zmiany w świadectwach pracy osób zwolnionych na podstawie ustawy kompensacyjnej. "Dotyczy to szczecińskich stoczniowców, którzy w świadectwach pracy mają zapis, że zwolnienie nastąpiło +za porozumieniem stron+"- wyjaśnił Fidura. Stoczniowcom w takiej sytuacji nie przysługuje wiele udogodnień i świadczeń, które mają gwarantowane, będąc zwalnianymi tylko na mocy specustawy".

Samorządowcy chcą m.in., by rząd przygotował program dla miasta, który pomoże przeciwdziałać m.in. negatywnym skutkom upadku tamtejszej stoczni. Jednym z elementów programu - wg zarządu miasta - mogłoby być przejęcie niektórych nieruchomości na terenach postoczniowych i utworzenie na nich specjalnej strefy ekonomicznej. Program zakłada pomoc państwa w tworzeniu infrastruktury niezbędnej do rozwoju gospodarczego Szczecina oraz przygotowanie osłon socjalnych dla stoczniowców, którzy nie mogą znaleźć zatrudnienia.

Z ministrem Bonim o sytuacji w Stoczni Gdynia rozmawiali też w środę w Warszawie lider Solidarności w tym zakładzie Dariusz Adamski, wiceprezydent Gdyni Bogusław Stasiak oraz wojewoda pomorski Roman Zaborowski.

Jak powiedział PAP Adamski, rozważany jest wariant, by suchy dok - główna część majątku stoczni - wszedł w skład Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. "To da szansę na przyciągnięcie inwestora i zachowanie zdolności do produkcji. Strefa oferuje przecież zwolnienia podatkowe. Na suchym doku można by remontować statki lub wykonywać elementy elektrowni wiatrowych. Nikt nie twierdzi, że powstawanie z popiołów nie będzie długie i męczące" - dodał.

Wiceprezydent Stasiak poinformował PAP, że podczas spotkania z Bonim mówiono także o trudnej sytuacji byłych stoczniowców, którzy przekroczyli 50. rok życia i mają największe kłopoty ze znalezieniem pracy. "Dla nich powiatowe urzędy pracy w Gdyni i Wejherowie mają utworzyć specjalny program aktywizacji, który będzie poddany ocenie ministerstwa pracy i polityki społecznej. W placówkach tych zarejestrowanych jest dziś ok. dwóch tysięcy byłych pracowników stoczni" - wyjaśnił.

To trzecie od listopada 2009 r. spotkanie lokalnych władz samorządowych ze stroną rządową w sprawie sytuacji po upadku stoczni. Kolejne zaplanowano na 24 lutego.

6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni.

Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej.

Ostatecznie w wyniku przeprowadzonych w ubiegłym roku przetargów i aukcji nabywców znalazło 25 z 37 pakietów majątku stoczni Gdynia. W przypadku szczecińskiego zakładu było to 9 spośród 19 pakietów. Nowi inwestorzy podpisali ostateczne umowy na zakupione części majątku, które sukcesywnie są im przekazywane.

26 listopada podczas internetowego przetargu część majątku zakładu w Gdyni wylicytowały firmy Energomontaż Północ Warszawa i Stocznia Nauta Gdynia na łączną sumę około 90 mln zł. Z kolei w połowie grudnia spółki Crist i Rubo wygrały aukcję na część aktywów stoczni Gdynia o wartości prawie 47 mln zł.

Pod koniec listopada konsorcjum osób fizycznych wylicytowało natomiast część majątku stoczni Szczecin na kwotę ponad 10 mln zł, a Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia na sumę 211,6 tys. zł.

Ministerstwo Skarbu nie wyklucza uruchomienia jeszcze w tym roku ponownej sprzedaży części majątku stoczni Gdynia i Szczecin, które nie znalazły nabywców. Będzie to jednak zależało od poprawy warunków ekonomicznych na rynku i pojawienia się potencjalnych inwestorów

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane