W Tokio dzień pracy z domu

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2017-07-24 09:13
zaktualizowano: 2017-07-24 09:15

W Tokio w poniedziałek testowany był po raz pierwszy „Dzień zdalnej pracy”. To element przygotowań do letnich igrzysk olimpijskich w 2020 roku.

Władze chcą dzięki skłonieniu mieszkańców Tokio do pracowania z domu zrobić miejsce dla ok. 920 tys. widzów igrzysk, którzy w ich trakcie mają przebywać każdego dnia w stolicy Japonii.

fot. Bloomberg

- Nie ma innej opcji tylko trzeba zwrócić się do zwykłych podróżnych komunikacji miejskiej, aby pozostali raczej w domu niż udali się do pracy – stwierdził Azuma Taguchi, profesor Uniwersytetu Chuo.

Alternatywą jest olbrzymi tłok, który może spowodować wypadki i opóźnienia, podkreślił.  

W poniedziałkowym „Dniu zdalnej pracy” wzięło udział ponad 750 firm i organizacji. Firma telekomunikacyjna NTT Data Corp. ogłosiła, że ok. 7,6 tys. jej pracowników zrezygnuje z podróżowania komunikacją miejską w szczytowych godzinach 8:00-10:00.

Resort spraw wewnętrznych informuje, że zebranie i analiza danych o wpływie „Dnia zdalnej pracy” potrwa około miesiąc. W serwisach społecznościowych opinie są mieszane. Niektórzy zauważyli mniejszy tłok w komunikacji, inni twierdzą, że nie było żadnej zmiany.

Prof. Taguchi, który opracował symulację wykorzystania komunikacji podczas igrzysk powiedział, że aby „Dzień zdalnej pracy” przyniósł pozytywne skutki, z podróżowania komunikacją miejską musi zrezygnować co najmniej 20 proc. jej zwykłych użytkowników.