W tym roku Farmacol stworzy silną grupę
Farmacol powstał w 1990 r. jako jedna z pierwszych hurtowni farmaceutycznych w Polsce. Od początku działalności była to prywatna firma rodzinna państwa Olszewskich. W 1997 r. Farmacol został przekształcony w spółkę akcyjną, a w 1998 r. podjęto decyzję o przeprowadzeniu publicznej emisji 3,8 mln akcji oraz wprowadzeniu spółki do obrotu na GPW. Na początku 1999 roku przeprowadzono emisję po cenie 24 zł za jedną akcję. Mimo iż oferta cieszyła się dużym zainteresowaniem, akcje zadebiutowały na giełdzie o 13 proc. niżej od ceny emisyjnej. Po publicznej emisji rodzina Olszewskich zachowała ponad 50 proc. kapitału akcyjnego w swoich rękach. Z uwagi na uprzywilejowanie części walorów Jan Olszewski dysponował ponad 40 proc., a jego żona ponad 35 proc. głosów na WZA. Taka struktura akcjonariatu została zachowana do tej pory, a państwo Olszewscy sprawują kontrolę nad firmą, zasiadając w radzie nadzorczej Farmacolu, odpowiednio jako przewodniczący i zastępca przewodniczącego rady.
W ostatnich latach Farmacol był bardzo dynamicznie rozwijającą się firmą. Suma bilansowa w ciągu trzech ostatnich lat wzrosła o blisko 400 proc., co wynikało przede wszystkim z podwyższania kapitału własnego oraz rozszerzania skali działalności. Dobrze obrazuje to również wskaźnik tempa wzrostu przychodów netto ze sprzedaży. Publiczna emisja pozwoliła spółce uzyskać środki wysokości 90 mln zł, co z kolei umożliwiło ponoszenie wysokich nakładów inwestycyjnych wynikających głównie z procesów konsolidacyjnych. Ponadto dzięki odpowiedniemu lokowaniu tych środków Farmacol osiągał znaczne dochody na działalności finansowej.
Farmacol tworzy grupę kapitałową, która mimo mało przejrzystej struktury ma charakter jednorodny, co oznacza, że przedmiot działalności wszystkich spółek jest taki sam. Skomplikowanie związków kapitałowych w tym przypadku polega na braku pełnej przejrzystości tej struktury w obecnym kształcie. Jeden z podstawowych elementów — Cefarm Szczecin, nie jest konsolidowany, ponieważ ciągle jest własnością Andrzeja Olszewskiego. Jednak jest szansa, że w tym roku Andrzej Olszewski odsprzeda posiadane udziały w Cefarmie Szczecin na rzecz Farmacolu. W tym roku Farmacol nabył udziały w Cefarmie Wrocław i Cefarmie Kielce, a także złożył ofertę na zakup prywatyzowanego Cefarmu Warszawa. Tak więc na koniec 2001 roku sam Farmacol może tworzyć grupę kapitałową o zdecydowanie większych rozmiarach i przejrzystości niż obecnie. Jeśli tak się stanie, Farmacol będzie należało rozpatrywać przez pryzmat całej grupy. Spółka podała również prognozę zysku netto dla Grupy na koniec bieżącego roku w wysokości 30 mln zł (prognoza uwzględnia także wyniki Cefarmu Szczecin).
W lutym spółka odkupiła od Jelfy akcje Cefarmu Kielce (37,26 proc.) i Cefarmu Wrocław (33 proc.) za kwotę 32 mln zł, rozwiązując tym samym porozumienie między Jelfą i Farmacolem w zakresie tworzenia przez nie ogólnopolskiej grupy handlu farmaceutycznego. Płatność ma być realizowana przez Farmacol w gotówce, w trzech ratach: 17 mln zł w dniu sprzedaży, 10 mln zł do końca lipca br. i 5 mln zł do końca stycznia 2002 roku. Następnie spółka odkupiła 24,2 proc. akcji Cefarmu Wrocław od spółki Cezal (za 15,4 mln zł). Obecnie Farmacol dysponuje pakietem 57,3 proc. akcji Cefarmu Wrocław.
W tym roku Farmacol planuje przeznaczyć na inwestycje kapitałowe 25 mln zł. Założeniem spółki jest powiększenie udziału w rynku aptecznym dla całej grupy do około 15 proc. W tym celu Farmacol zamierza uczestniczyć w prywatyzacjach kolejnych Cefarmów (szczególnie Krakowa i Warszawy). W przypadku Cefarmu Warszawa spółka znajduje się wśród 10 oferentów, co z kolei sugeruje, że nie będzie łatwo kupić tę firmę. Należy dodać, że Farmacol w ostatnim czasie, mimo silnych starań, nie został wybrany na inwestora strategicznego w Cefarmie Zielona Góra.
Wstępne wyniki Farmacolu za I kwartał br. są dość dobre. Cieszyć może przede wszystkim ponad 31-proc. wzrost przychodów netto ze sprzedaży oraz wzrost zysku brutto i netto odpowiednio o 11 proc. i 15 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Na poziomie operacyjnym nastąpił jednak nieznaczny spadek zysku. Niepokoić może, że rentowność zysku operacyjnego, chociaż wciąż utrzymuje się powyżej 2 proc., jednak od pewnego czasu spada. Mimo iż następne dwa kwartały prawdopodobnie nie będą równie dobre dla tego typu spółek, to można się spodziewać, że Farmacol w tym roku wypracuje blisko 25 mln zł zysku netto, a na poziomie grupy może to być wynik zbliżony do prognozy spółki (30 mln zł).
Wśród największych polskich hurtowni na razie jedynie Orfe ma inwestora branżowego — holenderską firmę OPG. Polski rynek hurtowej dystrybucji farmaceutyków ma szansę na zainteresowanie ze strony zagranicznych inwestorów. Polska jest dużym rynkiem zbytu farmaceutyków (ponad 38 mln osób), co stanowi około 3 proc. rynku europejskiego. Ponadto wejście do Polski podmiotu z zewnątrz, który zaczynałby od podstaw budowę sieci sprzedaży, byłoby raczej niemożliwe. Najprostszą drogą wydaje się więc kupno hurtowni farmaceutycznej o ugruntowanej pozycji na rynku. Sygnałem zainteresowania polskim rynkiem ze strony dużych inwestorów może być pojawienie się koncernu Gehe AG wśród oferentów na zakup udziałów w prywatyzowanym Cefarmie Warszawa.
Branża dystrybutorów farmaceutyków, chociaż uznawana za perspektywiczną, nie cieszy się wielkim uznaniem wśród inwestorów giełdowych, o czym świadczą chociażby niskie poziomy podstawowych wskaźników rynkowych. Oprócz PGF-u, który jest zdecydowanie największą tego typu firmą, pozostałe spółki są notowane na niskich poziomach.