Wakacje spędzimy w korkach

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-06-21 22:00

9 na 10 gmin spodziewa się większego ruchu samochodowego, a tylko 9 proc. szykuje dodatkowe parkingi.

Tegoroczne wakacje spędzimy w Polsce — wynika z wielu badań i analiz. Według ostatniego raportu polskiego Google’a aż 84 proc. majowych pytań o podróże dotyczyło krajowych kierunków wyjazdu (w maju 2019 r. — 60 proc.). Jest także mniejsze zainteresowanie takimi atrakcjami, jak: zoo, parki rozrywki, muzea, duże parki narodowe czy góry. Powody są oczywiste. Za granicę boimy się wyruszyć, a w Polsce chcemy unikać zatłoczonych miejsc. Dlatego też zamiast pociągiem, na wakacje pojedziemy samochodem.

Z ankiety przeprowadzonej przez spółkę Avis Polska wśród urzędników, którzy zajmują się turystyką i promocją w urzędach miast, gmin oraz urzędach marszałkowskich, wynika, że aż 88 proc. z nich spodziewa się w tym roku większego natężenia ruchu samochodowego niż w latach poprzednich. Turyści będą też chętniej korzystali z aut jako bezpieczniejszej alternatywy wobec zbiorowych środków transportu.

Niestety, wiele wskazuje też na to, że sporą część wakacji spędzimy na poszukiwaniu miejsca parkingowego. Aż 60 proc. gmin i miast nie planuje wprowadzić żadnych dodatkowych przedsięwzięć w związkuze spodziewanym wzrostem ruchu samochodowego. Tylko 9 proc. zamierza zapewnić więcej miejsc parkingowych. Reszta stawia na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa — 22 proc. zapewni środki dezynfekujące przy parkingach, a 9 proc. powiększy miejsca postojowe, aby zapewnić bezpieczny dystans między autami, czego skutkiem będzie zmniejszenie ich liczby.

Samorządy stawiają na informację. Urzędnicy będą przypominali turystom o konieczności stosowania środków bezpieczeństwa. Takie informacje już się pojawiają, najczęściej na stronach internetowych i profilach w mediach społecznościowych (94 proc,.), a także w punktach informacji turystycznej (72 proc.).