Walka ze smogiem

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2015-11-19 22:00

Mieszkańcy Śląska nawet przez 144 dni w roku oddychają powietrzem, w którym stężenie pyłu kilkakrotnie przekracza normy

Z raportów polskich i europejskich instytucji wynika, że Polacy i Bułgarzy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem na kontynencie.

Kraków
Fotolia

Przekroczone normy

Najgorzej jest w Małopolsce i na Śląsku, gdzie limity zanieczyszczeń są przekraczane przez kilkadziesiąt dni w roku. Za niechlubną stolicę polskiego smogu uważa się Kraków, w którym wyższe stężenia notuje się przez prawie połowę roku. Przepisy dopuszczają przekroczenie do 35 dni w roku. Jak wynika z danych zaprezentowanych w poniedziałek (16 listopada) przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach, takich dni w obszarach zabudowy mieszkaniowej było znacznie więcej. W Gliwicach — 144 dni, Pszczynie — 138, Wodzisławiu — 135, Częstochowie — 131. Kłopoty z jakością powietrza mają także miejscowości turystyczne i uzdrowiskowe, m.in. Zakopane i Szczyrk.

Dopuszczalna dobowa norma dla pyłu PM10 wynosi 50 mikrogramów/m sześc. A są takie dni, w których stężenie pyłu kilkukrotnie przekracza normy. Tak było na przykład na początku listopada. Według wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska duże zanieczyszczenia powietrza występowało w Dzierżoniowie, Legnicy, Kłodzku i zachodniej części Wrocławia.

Podobnie było w województwach lubuskim (Zielona Góra, Żary), małopolskim (Kraków, Trzebinia), podkarpackim (Przemyśl) oraz śląskim (Rybnik, Wodzisław Śląski, Gliwice). Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego informowało, że w Zabrzu i w Rybniku zanotowano 300 mikrogramów/m sześc, a w Gliwicach, Katowicach, Sosnowcu i Tychach oraz w powiatach wodzisławskim i żywieckim — 200 mikrogramów/m sześc.

Niska emisja

Na zwiększenie zanieczyszczeń powietrza wpływają sezon grzewczy oraz niekorzystne warunki meteorologiczne utrudniające rozprzestrzenianie się pyłu. Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach za 55 proc. emisji w regionie odpowiadają indywidualne gospodarstwa domowe. Źródła przemysłowe i transportowe to 35 proc, natomiast pozostałe 10 proc. to m.in. pola i zwałowiska. Emisja pyłów z przemysłu w 2014 r. wyniosła 11 tys. ton, z budynków mieszkalnych 36 tys. ton, a ze spalin — około 16 tys. ton.

Nie zabijaj

Biskupi archidiecezji katowickiej oraz diecezji gliwickiej, opolskiej i sosnowieckiej zaapelowali do wiernych o działania na rzecz „radykalnej zmiany jakości powietrza”. Posłanie odczytano w kościołach w niedzielę 15 listopada. Główną przyczyną zanieczyszczeń jest emisja niebezpiecznych substancji chemicznych z indywidualnego ogrzewania budynków. To konsekwencja spalania materiałów opałowych złej jakości w paleniskach o niskich parametrach energetycznych — zaznaczyli biskupi.

Podkreślili, że obecność pyłu zawieszonego w atmosferze działa negatywnie na człowieka, prowadzi do chorób układu oddechowego i krążenia, zaś zawarte w nim związki chemiczne są rakotwórcze. Do wspólnych działań wzywa nas nie tylko papież Franciszek w encyklice „Laudato si”, ale także zdrowy rozsądek i wola przestrzegania Bożych przykazań, zwłaszcza przykazania: nie zabijaj! — akcentowali biskupi.

Powietrze powinno zostać oczyszczone z efektów ludzkiej lekkomyślności, wyrażającej się w spalaniu w piecach np. śmieci, odpadów i przedmiotów plastikowych. Wobec ekonomicznych przyczyn wiążących się z tym, że wielu mieszkańców regionu nie stać na wymianę pieców na bardziej ekologiczne i zakup lepszej jakości węgla, biskupi zaapelowali o wypracowanie skutecznego systemu wsparcia — na szczeblu krajowym.

Uchwały antysmogowe

Sejmiki wojewódzkie mogą już podejmować uchwały antysmogowe, w których wskażą, jakimi paliwami można ogrzewać dom w konkretnym regionie. Taką możliwość dała im nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska, którą niedawno podpisał prezydent. Weszła w życie 12 listopada. Województwo małopolskie już opracowało założenia do projektu uchwały i przeprowadziło konsultacje społeczne. Nowe wymagania obejmą Kraków i mają obowiązywać od 1 września 2018 r. Wtedy mieszkańcy nie będą mogli ogrzewać domów węglem. Dopuszczalne będą tylko olej opałowy, biomasa i gaz ziemny.

Z nowelizacji zamierza też skorzystać Śląsk. Rozpoczęto konsultacje z gminami. Na tej podstawie powstaną szczegółowe zapisy. Projektu uchwały można się spodziewać w pierwszym kwartale 2016 r. Jeśli sejmik ją przyjmie, nowe przepisy mogłyby obowiązywać najwcześniej przed przyszłorocznym sezonem grzewczym.

Spalanie paliw lepszej jakości wiąże się z wyższymi kosztami, dlatego Maciej Thorz, dyrektor wydziału ochrony środowiska śląskiego urzędu marszałkowskiego, przyznaje, że na spotkaniach z burmistrzami, prezydentami zachęca do tworzenia grup zakupowych w celu nabywania paliw bezpośrednio u producentów i rozprowadzania ich wśród mieszkańców za niewielką opłatą.

— Niektóre gminy poczyniły już przymiarki i okazuje się, że najlepszej jakości paliwo dostarczone nawet do odległych gmin w województwie może kosztować 420 zł za tonę, gdy za to samo paliwo na składzie trzeba zapłacić 900 zł — podkreśla Maciej Thorz. Przypomina, że dla dużej części społeczeństwa koszty ogrzewania i energii przekraczają piątą część domowych budżetów. Przedstawiciele urzędu marszałkowskiego deklarują, że nie chcą przesądzać kształtu przyszłych rozwiązań, które nie muszą być podobne np. do przyjętych niedawno przez sejmik województwa małopolskiego.

Zwracają uwagę, że samorządy nie poradzą sobie z problemem niskiej emisji i smogu same. Oczekują od państwa np. ustawowych uregulowań dotyczących jakości paliwa dla odbiorców indywidualnych czy klas jakości kotłów węglowych.