Wall Street: 8 dzikich rajdów Anno Domini 2008

Cnnmoney.com, JO
opublikowano: 30-12-2008, 15:36

Akcje szalały w 2008 r., bo inwestorzy starali się nadążyć za ogłaszanymi co chwila programami pomocy finansowej, wiadomościami o bankructwach, kryzysie kredytowym i recesji.

29 września – największa w historii punktowa strata DJIA

Poziom zamknięcia DJIA: 1036,45 pkt.
Zmiana w punktach: -777,68 pkt.
Zmiana procentowa: -6,98 proc.

Dla średniej przemysłowej DJ rok 2008 będzie chyba najgorszym od 1931 r. 2 stycznia Dow otworzył się na poziomie 13261 pkt., później aż dwukrotnie zjeżdżał poniżej 8 tys. pkt., by obecnie oscylować wokół bariery 8,5 tys. pkt.

29 września był najgorszym w tym roku dniem na Wall Street. Średnia przemysłowa zanurkowała o blisko 800 pkt., najwięcej w swojej ponad 150-letniej historii. Była to rozpaczliwa reakcja inwestorów na wieści z waszyngtońskiego Kapitolu. W Izbie Reprezentantów nie doszło do przegłosowania ustawy, która miała zapewnić potężny zastrzyk gotówki w wysokości 700 mld USD (tzw. plan Paulsona) branży finansowej. Do przyjęcia planu ratunkowego doszło dopiero tydzień później.

Tego feralnego dnia zabrakło niespełna 30 głosów, a przebieg sesji na Wall Street wyglądałby zupełnie inaczej. Fiasko w Izbie Reprezentantów wstrząsnęło rynkami finansowymi na całym świecie, także i warszawską GPW.

15 października – największa procentowa strata DJIA od 1987

Poziom zamknięcia DJIA: 8577,91 pkt.
Zmiana w punktach: -733,08 pkt.
Zmiana procentowa: -7,87 proc.

Do 15 października DJIA stracił od początku roku blisko 35 proc., a tego dnia aż 8 proc.

Był to dziewiąty z kolei spadek średniej przemysłowej zanotowany w historii i największy od października 1987 r.

W środę, 15 października, rynek został storpedowany fatalnymi danymi makro. Przede wszystkim inwestorów przeraziła wieść o największym od trzech lat spadku sprzedaży detalicznej. Te wiadomości postawiły kropkę nad i. Noc wcześniej szefowa Fedu z San Francisco Janet Yellen jako pierwsza przedstawicielka banku centralnego przyznała, że gospodarka może być w recesji. Oliwy do ognia dolał Ben Bernanke, który ostrzegł, że inwestorzy będą musieli uzbroić się w cierpliwość zanim gospodarka USA znów odżyje.

5-6 listopada – Po wygranej Obamy Dow poleciał w otchłań

Poziom zamknięcia DJIA: 8695,79 pkt.
Zmiana w punktach: -929,49 pkt.
Zmiana procentowa: -9,66 proc.

Radość po wyborze demokraty - Baracka Obamy - na fotel prezydenta USA nie przeniosła się na Wall Street. Inwestorzy bardzo szybko skupili się na słabnącej w oczach gospodarce. Gwałtowana wyprzedaż trwała aż dwa dni z rzędu. Co prawda, 4 listopada, kiedy trwało intensywne liczenie głosów, indeks wzrósł o ok. 300 pkt. Jednak już 5 i 6 listopad wpisały się w karty historii jako największa dwudniowa strata DJIA.

Do spektakularnego pozbywania się akcji przez inwestorów dały impuls dwie ankiety przeprowadzone wśród pracodawców, które wskazały na zbliżające się masowe zwolnienia.

1 grudnia – mamy recesję

Poziom zamknięcia DJIA: 8149.09 pkt.
Zmiana w punktach: -679.95 pkt.
Zmiana procentowa: -7.7 proc.

Potwierdzenie przez Krajowe Biuro Badań Ekonomicznych tego, z czego już dawno wielu inwestorów zdawało sobie sprawę, wywołało falę podaży. Komitet ekonomistów z NBER poinformował pierwszego dnia grudnia, że recesja w USA rozpoczęła się dokładnie przed rokiem - w grudniu 2007.

Inwestorów bardziej przeraziły oczekiwania ekonomistów, którzy zaraz rzucili się do szacowania długości trwania recesji. Najbardziej apokaliptyczne wizje zapowiadały tą jedną jedyną – najdłuższą w historii. Jak do tej pory najdłuższa strwała 16 miesięcy (listopad 1973 – marzec 1975). Inwestorów przeraziły także dane dotyczące „czarnego piątku”, czyli pierwszego dnia sezonu świątecznych zakupów. Jak się później okazało wartość sprzedaży tego dnia była najniższa od 6 lat!

Trzeba jednak pamiętać, że wyprzedaż na Wall Street 1 grudnia mogłaby nie być tak dramatyczna, gdyby nie poprzedzający ją 5-dniowy rajd indeksów na północ. W ostatnim tygodniu listopada DJIA zyskał ponad 17 proc. Inwestorzy zapewne postanowili zrealizować część spekulacyjnych zysków.  

9 października – Wall Street panikuje, bo Departament Skarbu zmienia strategię

Poziom zamknięcia DJIA: 8579.19 pkt.
Zmiana w punktach: -678.91 pkt.
Zmiana procentowa: -7.33 proc.

Od 1 do 10 października DJIA zjechał o 2,4 tys. pkt., czyli 22 proc. – takiego spadku na kolejnych sesjach nie widziano od lat 30. XX wieku.

Czwartek, 9 października, był najgorszym z tych 8 spadkowych sesji. Inwestorzy przestraszyli się, że szalejący kryzys kredytowy może jeszcze przybrać na sile po decyzji Departamentu Skarbu, który zdecydował się na kupno udziałów w bankach.

Ujrzał on światło dzienne w tydzień po przegłosowaniu przez Kongres 700 mld USD pomocy dla sektora finansowego. Ten nowy pomysł – kupna papierów wartościowych zabezpieczonych kredytami hipotecznymi – zupełnie zaskoczył wielu inwestorów.

Tzw. indeks strachu (VIX) podskoczył tego dnia do rekordowego poziomu 64 pkt. Jednak jeszcze w kolejnych dniach ta wartość zbliżyła się najpierw do 100 pkt. by potem zjechać na 50 pkt.

15 września – Lehman upadł, rozpoczyna się kryzys kredytowy

Poziom zamknięcia DJIA: 10917.51pkt.
Zmiana w punktach: -504.48 pkt.
Zmiana procentowa: -4.42 proc.

Tego dnia inwestorzy sprzedawali akcje po fatalnych wiadomościach płynących na temat przyszłości Lehman Brothers, a raczej jej braku. Prawie 160-letni bank inwestycyjny upadł w poniedziałek po nieudanej weekendowej akcji reanimacyjnej ze strony rządu USA.

Akcje potaniały jeszcze bardziej po informacjach płynących z giganta rynku ubezpieczeń – AIG. Inwestorzy spekulowali, że spółka nie będzie sama w stanie utrzymać się przy życiu.

To nie były jednak wszystkie pesymistyczne informacje. Merrill Lynch ratując się przed poważnymi problemami dał się przejąć przez Bank of America.

15 września już zyskał miano tego dnia, w którym rozpoczął się kryzys kredytowy. Bardzo szybko banki przestały sobie ufać, a koszty kredytów podskoczyły do bajońskich sum.

6 czerwca – ropa bije rekordy

Poziom zamknięcia DJIA: 12209.81 pkt.
Zmiana w punktach: -394.64 pkt.
Zmiana procentowa: -3.13 proc.

Zanim bessa na dobre zagościła na rynkach ponad 3-proc. spadek był od początku 2008 r. najgorszym wynikiem średniej przemysłowej. Tego dnia inwestorzy sprzedawali akcje, po tym, jak ropa zdrożała aż o ponad 16 USD tylko jednego dnia, do 138,54 USD. Cena „czarnego złota” wystrzeliła po analizie ekonomistów banku Morgan Stanley, którzy szacowali, że może ono kosztować nawet 150 USD za baryłkę. 11 lipca prawie doszło do wypełnienia prognozy. Wtedy cena ropy zatrzymała się na poziomie 147,27 USD za baryłkę.

13 listopada – największy wzrost zahamował 2,4-tys. pkt. zniżkę

Poziom zamknięcia DJIA: 9387,61 pkt.
Zmiana w punktach: 936,42 pkt.
Zmiana procentowa: 11,1 proc.

Inwestorzy "rzucili się" na akcje po dotarciu przez indeksy do dołka bessy. 13 listopada wartość rynkowa wzrosła o 1,2 bln USD. To tylko w połowie zrekompensowało ponad 2,4-bln USD stratę podczas 8 z rzędu najgorszych sesji od początku października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cnnmoney.com, JO

Polecane