Początek sesji miał nerwowy przebieg za sprawą obaw wywołanych przez doniesienia z Portugalii i Egiptu. W miarę upływu czasu nastroje poprawiały się, co tłumaczono dobrymi danymi o liczbie tzw. nowych bezrobotnych w USA.

Z 10 głównych segmentów S&P500 spadki i wzrosty rozłożyły się po połowie. Największym popytem cieszyły się akcje spółek z segmentów IT (0,56 proc.) i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,49 proc.). Najmocniej spadały indeksy segmentów finansowego (-0,34 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,25 proc.).
Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones wzrostem kursu kończyło sesję 21. Najmocniej drożały Boeing (1,4 proc.), Cisco Systems (1,1 proc.) i United Technologies (0,99 proc.). Po przeciwnej stronie znalazły się Bank of America (-0,5 proc.), Caterpillar (-0,7 proc.) i Alcoa (-1,1 proc.).