Zaprezentowane przed sesją dane z rynku pracy również miały raczej propodażowy charakter. Liczba osób poi raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych co prawda spadła w porównaniu z poprzednim tygodniem, ale zniżka była niemal symboliczna, a na dodatek mniejsza niż oczekiwali analitycy.
Po nieco ponad godzinie handlu sytuacja nieznacznie się poprawiła i indeksy zmniejszyły skalę przeceny. Dow Jones tracił 2,66 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 2,27 proc. zaś Nasdaq opadał o 1,78 proc. Być może to zasługa lepszego niż oczekiwano odczytu indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę opracowywanego przez Conference Board. W sierpniu wzrósł on o 0,3 proc. wobec spodziewanej dynamiki rzędu 0,1 proc.
Z kolei indeks cen rynku nieruchomości FHFA w lipcu zamiast oczekiwanej stagnacji wzrósł o 0,8 proc. w stosunku do czerwca.
Podobnie jak dzień wcześniej szczególnie negatywnie zachowuje się sektor bankowy. Ponownie silnie zniżkują wyceny takich tuzów jak Bank of America czy Wells Fargo, którym obniżono ratingi kredytowe.
Przecena na rynku surowcowym bije z kolei w wyceny akcji przedstawicieli branży wydobywczej, paliwowej i energetycznej.