W czwartek notowania na giełdzie nowojorskiej kontynuują zwyżki ze środy. Na półmetku handlu S&P500 rośnie o 0,3 proc., Dow Jones zyskuje 0,4 proc., a Nasdaq utrzymuje się 0,2 proc. nad kreską. Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli kolejne niezłe dane z amerykańskiej gospodarki. Sprzedaż detaliczna wzrosła w maju w porównaniu z kwietniem o 1,2 proc., co wypadło lepiej od prognoz i zachęciło inwestorów do kupowania akcji z branży detalicznej. Tymczasem w urzędach pracy złożono 279 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (w skali roku), co oznaczało, że już 14. tydzień z rzędu ich liczba nie przekraczała 300 tys.
- Obecna sytuacja to konkurs między poprawiającą się koniunkturą a obawami co do Grecji. Dane pokazują, że przez słabszy pierwszy kwartał w gospodarce świat się jeszcze nie kończy, jednak w krótkim okresie wszyscy będą patrzyli na Grecję – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Brad McMillan, główny zarządzający towarzystwa Commonwealth Financial Network.
Odbicie kontynuowały parkiety europejskie. Frankfurcki DAX wzrósł o 0,6 proc., po tym jak dzień wcześniej zyskał 2,4 proc. Paryski CAC40 poszedł do góry o 0,7 proc., jednak w płaską korektę po wczorajszym 1,5-procentowym skoku wpadł WIG (-0,1 proc.). Pozytywnych informacji brakuje tymczasem na froncie greckim. Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował, że zespół negocjujący porozumienie z Grecją opuścił Brukselę, po tym jak w rozmowach nie udało się osiągnąć postępu.
