Pomimo lepszych od oczekiwań danych z największej gospodarki świata wśród inwestorów zwyciężyły nastroje pesymistyczne. Na plus zaskoczyły dane o inflacji za kwiecień (0,4 proc. w skali miesiąca) oraz o rozpoczętych w ubiegłym miesiącu nowych budowach (+6,6 proc. w porównaniu z marcem). Inwestorzy nie wzięli jednak ich za dobrą kartę, obawiając się, że mogą one przyspieszyć zaostrzenie polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej.
- Rynki utkwiły w trendzie bocznym. Jeśli dane makro znacząco nie zaskoczą, nie widzę potencjału do większego ruchu. Dzisiejsze dane z rynku nieruchomości były przyzwoite, a inflacja bliska prognoz, ale najważniejszym pytaniem jest to, co Fed zrobi w dalszej części roku – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Bruce McCain, główny strateg inwestycyjny Key Private Bank.
Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 1,02 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,94 proc. zaś Nasdaq spadał o 1,25 proc.
