Wall Street poddaje się złym nastrojom

WST
opublikowano: 2012-09-24 15:49

Spadająca wycena kontraktów terminowych zapowiadała ujemne otwarcie poniedziałkowego handlu na amerykańskich giełdach. Tak też w istocie się stało i pierwsza faza handlu toczy się przy przewadze strony podażowej.

Podobnie jak miało to miejsce w Europie, również Wall Street z nerwowością przyjęła informację o rozbieżnościach pomiędzy Niemcami i Francją odnośnie wprowadzenie unii bankowej w strefie euro.

Do sprzedaży akcji inwestorów zachęciły też doniesienia z Chin, gdzie do spadł wskaźnik optymizmu wśród wytwórców i detalistów, co wzmaga obawy o „twarde lądowanie” drugiej.

W poniedziałkowym kalendarium brakuje istotnych danych makro, stąd uwagę graczy przykuwają przede wszystkim informacje ze spółek.

Wzięciem cieszą się udziały Las Vegas Sands. Operator kasyn, kontrolowany przez miliardera Sheldona Adelsona, powinien, zdaniem akcjonariuszy podzielić się na trzy podmioty by zwiększyć swoją wartość rynkową. Szacuje się, że biznes związany z kasynami w tym w Las Vegas, Pensylwanii, Singapurze i Makao, wart jest około 85 USD na akcję po wyłączeniu pozostałej działalności spółki (m.in. centra handlowe, hotele i dwa trusty inwestujące na rynku nieruchomości).