W środowym handlu indeks S&P500 pogłębia dno korekty. Na półmetku główny indeks traci Dow Jones zniżkuje o, a Nasdaq utrzymuje się pod kreską. Tym samym dwa pierwsze wskaźniki znalazły się najniżej od 12 kwietnia, a Nasdaq w cenach zamknięcia zszedł najniżej od blisko dwóch miesięcy. Źródłem zmartwienia dla inwestorów stały się gorsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku pracy. Według obliczeń agencji ADP w kwietniu w USA przybyło 156 tys. etatów, o 30 tys. mniej niż w marcu. Z drugiej strony lepiej od oczekiwań wypadł indeks koniunktury w amerykańskim sektorze usługowym.
- Spłynęło dużo danych makro, jednak negatywnie inwestorów zaskoczył słaby odczyt z rynku pracy. W ostatnich dniach rynek testował górne ograniczenie zakresu wahań, a przy braku dobrych wiadomości rozpoczął stabilizację, a nawet zaczął zniżkować – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Richard Sichel, główny zarządzający towarzystwa Philadelphia Trust.
W korekcyjnych nastrojach przebiegał także handel na Starym Kontynencie. Frankfurcki DAX spadł o 1,0 proc., a paryski CAC40 zniżkował o1,1 proc. Warszawski WIG zakończył sesję 1,5 proc. pod kreską. Za oceanem mocno zniżkują notowania w podatnej na wahania koniunktury branży bankowej. Gorzej od rynku zachowują się także spółki z sektora paliwowego, po tym jak ceny ropy brent znalazły się najniżej od ponad tygodnia.
