Srodowe notowania na Wall Street zdeterminowało wyczekiwanie na decyzje w sprawie "ratunkowego" planu dla sektora finansowego, jakie miały zapaść w amerykańskim Senacie. Choć przeważali optymiści, niepokój pozostawał, gdyż gracze pomni byli zaskoczenia, jakim było poniedziałkowe veto Izby Reprezentantów, doprowadzające do krachu na parkietach. Indeksy mocno falowały. DJ finiszował na lekkim minusie.
Dane makro nie dodały otuchy inwestorom. Choć liczba zatrudnionych w sektorze prywatnym spadła we wrześniu jedynie o 8 tys., to jednak wskaźnik aktywności w przemyśle opadł mocniej niż zakładały prognozy. Nerwowość na rynku pogłębił General Electric. Spółka dostała niższą ocenę inwestycyjną od analityków Deutsche Banku. Dodatkowo zredukowali oni prognozę zysków. Gigant zmuszony został do sprzedaży preferencyjnych akcji funduszowi Berkshire (z portfela Warrena Buffett’a) za 3 mld USD oraz publicznej emisji o wartości 12 mld USD.
Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji koncernów motoryzacyjnych. Ich notowania spadały przez większą część sesji po opublikowaniu danych o wrześniowej sprzedaży.
Tadeusz
Stasiuk